• Vicky Krieps oraz Daniel Day Lewis w filmie "Nić widmo"
    "Nić widmo" stanowi przekonujący dowód na to, że wszystko, czego ostatnimi czasy dotknie Paul Thomas Anderson, zamienia się w złoto. Opowieść, która w innym wypadku okazałaby się standardową love story, w ręku amerykańskiego twórcy stanowi jednocześnie perwersyjną i ujmująco niewinną fantazję o zrodzonym w bólach szczęściu.
  • "Niemiłość"
    Akcja znakomitej „Niemiłości” toczy się w świecie pozbawionym uczuć. Wbrew pozorom nie chodzi jednak o futurystyczną antyutopię, lecz dobrze znaną nam rzeczywistość, którą przepełnia atmosfera schyłku i rozpadu.
  • Frances McDormad w filmie "Trzy billboardy za Ebbing, Missouri"
    Premiera "Trzech billboardów za Ebbing, Missouri" to wielkie wydarzenie. Podczas seansu filmu Martina McDonagha mamy szansę na uzyskanie satysfakcji podobnej do tej, która przed laty stała się udziałem widzów "Pulp Fiction" bądź "Fargo". Podobnie jak Quentin Tarantino czy bracia Coen, brytyjski reżyser pracujący w USA osiąga mistrzostwo w łączeniu sprzeczności, żonglerce konwencjami i grze z oczekiwaniami widza. Jednocześnie jednak McDonagh nie potrzebuje nikogo naśladować i wyróżnia się choćby, rzadko obecnym u mistrzów kina postmodernistycznego, społecznym zaangażowaniem.
  • Kadr z filmu "Tamte dni, tamte noce"
    "Call Me By Your Name" (z premedytacją ignoruję polski tytuł "Tamte dni, tamte noce" jako pretensjonalny i spłycający wymowę fabuły) to kino przesycone nostalgią. Cofający się do wczesnych lat osiemdziesiątych film Luki Guadagnino wyrasta z tęsknoty za czasami, gdy korzystano już z dobrodziejstw rewolucji seksualnej, ale nikt nie słyszał jeszcze o epidemii AIDS.
  • Paweł Maślona na festiwalu filmowym w Gdyni
    "Atak paniki" był jedną z najciekawszych propozycji podczas ostatniego Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni. Obraz zbiera dobre recenzje i prowokuje do zadawania pytań. - Główna maksyma, jaka nam dziś towarzyszy brzmi: „Kontroluj się!”. Kontroluj się, czyli nie pal, nie bierz narkotyków, uprawiaj sport. Śmierć też próbuje się w ten sposób zracjonalizować. Ile razy słyszymy teksty w rodzaju „Gdyby nie palił papierosów albo zdrowiej się odżywiał, wciąż by żył”? A przecież to droga donikąd, bo śmierć nie zawsze ma sens i daje się wytłumaczyć za sprawą logiki. Czasem po prostu zdarza się i już – mówi nam Paweł Maślona
  • Kadr z filmu "Atak paniki" Pawła Maślony. Komedia w kinach od 19 stycznia 2018 roku
    "Atak paniki" to debiut jak marzenie. Pawłowi Maślonie udało się zrealizować film jednocześnie wyrafinowany i przystępny, skłaniający do refleksji i nieodparcie zabawny. Charakteryzujące reżysera wyczucie, które sprawia, że jego humor jest zawsze bezpruderyjny, lecz nigdy rubaszny, bez wątpienia może zawstydzić twórców większości polskich komedii ostatnich lat.
  • Martin McDonagh przezd wejście na 75. galę wręczenia Złotych Globów
    "Trzy billboardy za Ebbing, Missouri" to obraz, o którym mówiło się najwięcej po zakończeniu 75. gali Złotych Globów, za sprawą czterech statuetek, które dzieło zdobyło. Reżyser filmu roku oraz zdobywca nagrody za scenariusz, w rozmowie z Dziennik.pl mówi, dlaczego było to dla niego przełomowe doświadczenie, oraz jak to jest wymieniać listy z zespołem Abba.
  • William Defoe w filmie "The Florida Project"
    Sean Baker ma alergie na klisze i nie ufa oczywistościom. W niedawnej "Mandarynce" reżyser umieścił akcję współczesnej "Opowieści wigilijnej" w scenerii słonecznego Los Angeles. Teraz natomiast stworzył niecodzienną baśń, która – choć rozgrywa się w sąsiedztwie Disneylandu – wygląda jak senny koszmar twórcy postaci Myszki Miki.
  • Justin Timberlake i Kate Winslet w filmie "Na karuzeli życia". Reżyseria: Woody Allen; polska premiera 1 grudnia 2017
    Woody Allen od dawna słynie z umiejętnego łączenia wzniosłości i trywialności. Słynny reżyser potwierdza tę reputację także w najnowszym filmie, pochopnie odrzuconym przez amerykańską krytykę "Na karuzeli życia". Choć twórcy "Zelig" udało się utrzymać na ekranie tempo wydarzeń rodem ze swych najlepszych komedii, tym razem podczas seansu nie będzie nam do śmiechu. "Na karuzeli…" – swoista kronika zmarnowanych szans i nietrafionych uczuciowych wyborów – stanowi bodaj najbardziej przejmujący film Allena od czasu słynnego "Blue Jasmine".
  • Kadr z filmu "Serce miłości"
    W nowym filmie Łukasza Rondudy można zakochać się od pierwszego wejrzenia. „Serce miłości” uwodzi wdziękiem, oryginalnością i poczuciem humoru. Lekki ton opowieści szybko okazuje się jednak pozorny, a reżyserowi udaje się między wierszami przemycić kilka gorzkich refleksji o naturze współczesnych związków