• Jan Wróbel
    Socjaldemokratyczne ciągoty znacznej części naszej inteligencji to wiadomość zarazem dobra i zła.
  • Jarosław Kaczyński
    Część Polaków obrażona jest na Polskę, bo żyje im się biednie, za co winę zrzucają na tych, co na górze. Inni – bo wykazali się pracowitością i przedsiębiorczością, ale finansowo wyszli na tym gorzej, niż gdyby pracowali na zmywaku w Brighton. Jeszcze inni – bo zainwestowali siły w doktoraty oraz licencjaty, a lepiej by zrobili, zakładając firmę, a jeszcze lepiej, gdyby pojechali do Brighton (na zmywak, a nie na Erasmusa). I jest jeszcze wcale niemała część Polaków i Polek, która jest na Polskę obrażona, bo rządzi PiS.
  • Jarosław Kaczyński
    Jak słusznie napisał kilka miesięcy temu... No, nie, felieton źle zaczęty. Powinno być tak: brednie, skandal, kocie kłaki, Putin i hitlerki... Ale niech tam, brnę więc dalej: słusznie napisał Bartek Radziejewski, że Jarosław Kaczyński reformuje polskie państwo, tyle że nie to współczesne, ale to z połowy lat 90. XX w.
  • Premier Beata Szydło i prezes PiS Jarosław Kaczyński w otoczeniu polityków PiS na sali plenarnej.
    W istocie polityka prezesa PiS jest oparta na refleksji, że o stopniu głębokości reformy świadczy przyrost możliwości podejmowania decyzji personalnych przez władzę centralną. A potrzebę zmian potwierdzają wycia opozycji. Jak wyje, to znaczy, że na reformie traci, a więc była ona potrzebna.
  • Jan Wróbel
    Ogrom tej zbrodni trudno pojąć... Przyjechali autobusami. Tak, tak, uczestnicy ostatniej miesięcznicy smoleńskiej. Fakt ten wzburzył Zbigniewa Hołdysa, utalentowanego felietonistę "Newsweeka". Fraza "zwiezieni autobusami" pojawia się w jego ostatnim tekście pięciokrotnie. Koszarowy żart na temat urody posłanki Krystyny Pawłowicz – równie śmieszny jak żarty z urody Anny Grodzkiej – padł tylko raz. Fantazje na temat autobusów tym razem wygrały z fantazjami na temat pani Krystyny.
  • Władysław Frasyniuk
    Mój pierwszy, i do czasów „Klątwy” w Teatrze Powszechnym niepobity rekord internetowej popularności, zawdzięczam współdziałaniu prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego i organizatorów Parady Równości.
  • Jan Wróbel
    Zobaczyłem wystawę w Zamku Ujazdowskim, tę o „Późnej polskości”. Jak to bywa, kiedy zgromadzi się prace współczesnych polskich twórców, przeważa moralnie wzmożona naiwna publicystyka pod postacią niewyszukanych prezentacji plastycznych. Jak kto lubi, niech lubi. Prac wykraczających ponad ten poziom jest kilka. Skoro mowa o polskiej sztuce współczesnej, to chyba i tak mamy dobry wynik.
  • Matura
    Atakowanie polityków skrajnych, często praktykowane w mediach, nie jest moją ulubioną rozrywką. Interpelacja Roberta Winnickiego, narodowca, na temat tegorocznej matury zaciekawiła mnie jednak na tyle, że postanowiłem nie przejmować się tą zasadą.
  • Prezes PiS Jarosław Kaczyński na miesięcznicy smoleńskiej
    Tak jednak jak w przeszłości zdarzały się mariaże lewicy z antyimigrancką i narodową retoryką, tak dzisiaj widać tęsknotę ludzi pracy do reindustrializacji, silnego rządu, obrony zasiłków i uprawnień przed przyjezdnymi, powstrzymania skutków globalizacji.
  • Pochód pierwszomajowy w Rosji
    1 maja odczuwam nawet wzruszenie na widok czerwonych sztandarów. Bo one mają przecież symbolizować pochód sprawiedliwości oraz solidarność z najsłabszymi. Ale wzruszenie mija mi, kiedy uprzytamniam sobie, że dziś o socjalizmie marzą przede wszystkim kandydaci do pracy w państwowych urzędach – które w ustroju tym zostałyby (jeszcze bardziej) namnożone.