Wymyślne tortury sfilmują w trójwymiarze
Ostrość ostatnich "Pił" znacznie spadła, a mimo to seria slasherów ma swoich oddanych fanów. Ci na pewno się ucieszą, że nadchodzący film z Panem Układanką w roli głównej będzie w trójwymiarze.
"Będziemy robić kolejne filmy, bo cały czas na nich zarabiamy - stwierdził bez udawania kina artystycznego Michael Burns prezes Lionsgate, producenta wszystkich dotychczasowych "Pił". - "Dirty Dancing" do dzisiaj sprzedaje się w 2 tysiącach DVD dziennie. I to po 20 latach od nakręcenia!".
Humor psuje mu fakt, że znacznie więcej od "Piły VI" zarobił horror o mikroskopijnym budżecie - "Paranormal Activity". Przez dwa dni zarobił ponad sto milionów dolarów, podczas gdy "Piła" nie wzniosła się powyżej trzydziestu przez pierwsze trzy dni wyświetlania.
Remedium na powtarzalność kolejnych filmów z serii ma być przeniesienie ich w trójwymiar. Pytanie, czy ten prosty zabieg doda tym filmom wystarczającej głębi?
Źródło: Dziennik.pl
