niedziela  21 marca 2010 r.  Imieniny: Benedykta, Lubomira, Lubomiry
 
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|

Komentarze (6)

e-mail: 

Ona zaszokowała opinię publiczną!

"Jestem na zebraniu zarządu. Ronię"

Jestem na zebraniu zarządu. Ronię

"Jestem na spotkaniu zarządu. Ronię. Całe szczęście, bo w Wisconsin jest jeb**na 3-tygodniowa kolejka do kliniki aborcyjnej". Ten szkokujący wpis na Twitterze zamieściła 42-letnia matka dwójki dzieci. W ciągu kilku godzin przeczytało go 20 tys. ludzi, a największe media amerykańskie podały wiadomość w swoich serwisach. Temat trafił już na polskie fora.

Penelope Trunk ma dwie córki, pięcio- i siedmioletnią. Już dwa razy poroniła, a gdy w sierpniu odkryła, że jest w kolejnej ciąży, zapisała się na zabieg usunięcia w klinice. Nie zdążyła zrobić aborcji - poroniła po raz trzeci. Ale o co ten hałas? O to, że o fakcie utraty dziecka poinformowała cały świat za pośrednictwem serwisu społecznościowego Twitter.

PORAŻAJĄCY BRAK EMOCJI

"Jestem na spotkaniu zarządu. Ronię. Całe szczęście, bo w Wisconsin jest jeb**na 3-tygodniowa kolejka do kliniki aborcyjnej" - napisała Penelope. W ciągu kilku godzin jej wpis przeczytało 20 tysięcy użytkowników Twittera, a największe media amerykańskie, jak CNN czy ABC, podały wiadomość w swoich serwisach. Z Penelope rozmawiała także Oprah Winfrey. Na zarzuty o bezduszność pani Trunk ma swoją odpowiedź: "Gdy poroniłam pierwszy raz, było mi przykro, to jest typowa reakcja. Ograniczeniem jest to, że o poronieniu może mówić osoba, która odczuwa żal z jego powodu".

A Penelope nie jest żal, że poroniła, a wręcz przeciwnie: "Oczekujecie, że będę płakała za każdym razem, kiedy o tym mówię? Jestem szczęśliwa, że straciłam to dziecko" - mówi kobieta. Podkreśla, że prawdziwym problemem nie jest to, że dokonała wpisu na Twitterze - według niej największy kłopot tkwi w tym, że na aborcję w stanie Wisconsin czeka się trzy tygodnie i dlatego ona sama była zmuszona zapisać się do kliniki w Chicago (stan Illinois), która pewnie dysponowała krótszymi terminami.

UŻYTKOWNICY SIECI JUŻ MAJĄ SWOJE ZDANIE

» SONDA
Czy dzielisz się z internautami informacjami o swoich intymnych sprawach?
Media i internauci nie szczędzą Penelope ostrych słów, pośród których przymiotnik "bezduszna" to jeden z najłagodniejszych. Ale pani Trunk ma także wielu obrońców. Amanda Marcotte, blogerka z XX Factor (What Women Really Think) podkreśla, że w ogóle nie była zszokowana treścią wpisu na Twitterze. Co więcej: zauważyła, że gdyby nie wszystkie poronienia były postrzegane jako tragedie, to być może dramatycznie zmieniłoby się postrzeganie ciąży i aborcji oraz tego wszystkiego, co wiąże się z naszymi "funkcjami reprodukcyjnymi".

Polscy internauci również zareagowali na wpis Penelope. W ciągu kilku godzin na forum gazeta.pl pojawiło się kilkaset opinii: od słów poparcia - do całkowitej negacji, wręcz potępienia stanowiska, jakie prezentuje Amerykanka.

A ty co sądzisz o wpisie Penelope Trunk na Twitterze i o jej poglądach na kwestie macierzyństwa? Podyskutuj o tym na naszym forum.

______________________________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Chłopiec czy dziewczynka?
>>> Obalamy cztery mity o antykoncepcji
>>> Zobacz kobietę, która walczy z własnym ciałem

Podobne tematy:
Bieżące wydarzenia:
  •  
    2009-11-06 07:36  Re: "Jestem na zebraniu zarządu. Ronię"  osioł
  •  
    2009-11-05 16:25  i mamy ofiary feminizmu....  ~Januszunge
  •  
    2009-11-05 16:21  Re: "Jestem na zebraniu zarządu. Ronię"  kgh
  •  
    2009-11-05 15:14  Re: "Jestem na zebraniu zarządu. Ronię"  Toronto
  •  
    2009-11-05 15:02  Re: "Jestem na zebraniu zarządu. Ronię"  B...B...
» POJEDYNEK GWIAZD
Który z panów ma lepszy styl?
Olivier Janiak
 Tomasz Jacyków
OLIVIER JANIAK TOMASZ JACYKÓW
» SONDA
Jak masz zamiar przygotować swoje ciało do lata?
SCHUDNIJ 10 KG w 2 miesiące
Płeć:


Wiek: lat
Masa ciała: kg
Wzrost: cm