poniedziałek  22 marca 2010 r.  Imieniny: Bogusława, Katarzyny
 
To view this object you need Flash
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|

Komentarze (1)

e-mail: 

Niewesołe trzynaste Art Forum

Targi sztuki w czasach kryzysu

W cieniu krachu na światowych giełdach w Berlinie po raz trzynasty odbyły się popularne targi sztuki współczesnej Art Forum. Pomimo urzędowego optymizmu atmosfera przypominała tę z Wall Street sprzed kilku tygodni. Trzynastka okazała się pechowa, a do Art Forum siłą rzeczy przylgnęło określenie "targi w czasach kryzysu" - czytamy w DZIENNIKU.

Jednak sytuacja finansowa tylko pozornie przekłada się na wyniki sprzedaży na targach średniego formatu, do jakich zaliczają się Art Forum. Było to widać po doborze prac - dominowało przewidywalne, konwencjonalne malarstwo typowe dla sztuki dwóch ostatnich dekad oraz skromne rzeźby-instalacje, w sam raz nie tylko do salonu w lofcie czy restauracji o minimalistycznym wystroju. Banalność większości prac musiała zdumieć nawet przywykłego do tego widza, bo Art Forum to targi przede wszystkim dla niemieckiej "upper middle class", a ewentualny wpływ kryzysu finansowego na poziom sprzedaży należy uznać za efekt samospełniającej się przepowiedni.

Dawid Radziszewski z poznańskiej Galerii Pies mówi: "Jeżeli ktoś traktuje sztukę jak inwestycję, to zakładam, że inwestuje także na innych polach. A jeżeli długofalowe inwestycje w ogóle tracą sens, to najłatwiej zrezygnować z inwestycji w sztukę. Z drugiej strony inwestowanie w sztukę może się okazać dużo bezpieczniejsze, niż w akcje. Tak czy inaczej na kryzysie najwięcej stracą małe galerie, bo potentaci i tak się utrzymają. A miejsce na targach to koszt rzędu kilkunastu tysięcy euro" - ocenia. Z uzbieraniem tej kwoty nie miały problemu trzy polskie galerie: krakowski Zderzak, warszawska Le Guern i berlińsko-krakowska Żak/Branicka. Dwie ostatnie postawiły na klasykę i wystawiły m.in. dwie monumentalne prace Zofii Kulik, które trafiły do dobrej kolekcji w Belgii. Poza tym dominowało malarstwo: w Zderzaku Jarosław Modzelewski, w Le Guern Tomasz Partyka (którego prace niebezpiecznie przypominają Sasnala), a u Żak/Branickiej prace Jarosława Flicińskiego i Kasi Fudakowski.

Ale Art Forum trawiły także problemy wewnętrzne. Targi zostały zbojkotowane przez kilkadziesiąt największych berlińskich galerii, które zorganizowały w maju konkurencyjne targi ABC. Uwodziły one atmosferą "targów bez targów" i zostały sprzedane jako wydarzenie niemalże kuratorskie: galerie zrezygnowały z malarstwa, a często nawet z obecności swoich pracowników. Równolegle odbywały się liczne wernisaże, gdzie malarstwa było w bród… W konsekwencji Art Forum mogły jawić się tylko jako nudna, zachowawcza impreza bez polotu i bez najważniejszych graczy. Jednak Piotr Bazylko, współautor blogu ArtBazaar, przekonuje, że Art Forum to ciekawa impreza. "Berlin ma coś, czego nie mają inne miasta: niebywałą ilość ambitnych galerii i artystów. Paradoksalnie, to co było słabością berlińskich targów w dobie boomu na sztukę najnowszą (brak wielkich nazwisk i wielkich galerii), dziś jest jego siłą. Tu kolekcjonerzy mogą wyszukać artystów i galerie, które nie mają szansy przebić się przez sito najdroższych targów" - mówi Bazylko. "Kryzys mogą odczuwać te galerie, które zazwyczaj sprzedają wszystko w pierwszych godzinach targów. Przekonaliśmy się, że Berlin jest miejscem, w którym nasi artyści są dobrze odbierani i rozumiani" - dodaje Agata Smoczyńska z galerii Le Guern.

Jednak w tym roku ekskluzywny szampan Moet & Chandon sprzedawany na otwarciu po kilka euro za kieliszek z pewnością nie smakował tak dobrze jak zwykle. Na 13. targach Art Forum nie dopisała nawet pogoda. Ostatniego dnia października siąpił deszcz, a do monumentalnego holu Palais am Funkturm goście wpadali przemoczeni, wygładzając długo studiowane kreacje. Również w tym wypadku trzeba było robić dobrą minę do złej gry. Zaś nazwa tegorocznych targów - "Pożądanie" - brzmiała jak słaby dowcip. Teraz wszyscy czekają na grudniowe targi Art Basel Miami Beach. To one będą prawdziwym papierkiem lakmusowym dla światowego rynku sztuki.

Podobne tematy:
Bieżące wydarzenia:
  •  
    2008-11-05 16:03  Re: Targi sztuki w czasach kryzysu  przeciętna czytelniczka Interii
  • ( 11 )

    "Agora" - antychrześcijańska krucjata?
    Ostatni wpis: kapumaniak , 08:49 2010-03-16
    do: Igorek Nie wiem skad w Tobie człowieku tyle nienawisci. Do Koscioła katolickiego nikt nikogo na siłe nie ciagnie. A tworza go ludzie a nie ksieza, to jest wspólnota i od ludzi zal ...
  • ( 6 )

    Hołdys: Robię ze swoją mordą, co chcę
    Ostatni wpis: Pio , 15:10 2010-03-11
    Koleś jako muzyk skończył się naście a może i już dziesiąt lat temu. A jako człowiek też nie przedstawia żadnej szczególnej wartości. Nie wiem dlaczego jest na siłe pokazywane ...
  • ( 4 )

    "Trzy siostrzyczki Trupki" w Teatrze na Woli
    Ostatni wpis: rapid , 22:36 2010-03-15
    Niestety w sztuce nie ma nic zaskakującego. Liniowy i uderzający brak fabuły. Dialogi, po pierszych 10 minutach przedstawienia przestają cokolwiek wnośić, oprócz kolejnych wulgaryzm&a ...
  • ( 3 )

    Kayah w teatrze Roma rozpoczyna trasę
    Ostatni wpis: alalala , 22:45 2010-03-20
    Brak nowego fajnego repertuaru i dla tego sprzedaje starego mocno smierdzacego kotleta po mocnej panierce kto kupi to badziewie? ...
  • ( 3 )

    Rysunkowy hip-hop ze Snoop Doggiem
    Ostatni wpis: ~Axel , 15:57 2010-03-19
    PB wyprzedza współczesny rap całą epokę ...