sobota  20 marca 2010 r.  Imieniny: Eufemii, Kiry, Klaudii
 
To view this object you need Flash
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|

Skomentuj

e-mail: 

"Kłopoty to moja specjalność, czyli kroniki socjopaty"

Obsesja na punkcie zapiętego rozporka

Nie śmiej się dziadku z cudzego wypadku - mówi przysłowie. A jednak dramatyczne perypetie sfrustrowanego bohatera, który ma obsesję na punkcie zapiętego rozporka, w opowiadaniach Daniela Koziarskiego mogą rozbawić do łez. To człowiek, który każdym gestem i słowem sprowadza na siebie kataklizm.

Humoreska jako gatunek literacki dogorywała od dawna. Gwóźdź do trumny wbiła jej telewizja, w szczególności sitcomy. A tu taka miła niespodzianka!

Opowiadania zawarte w książce "Kłopoty to moja specjalność, czyli kroniki socjopaty" Daniela Koziarskiego sposobem spojrzenia na świat nawiązują do dokonań wielkich humorystów, takich jak Jerome K. Jerome, Twain czy Haszek.

Podstawową zasadą dobrej humoreski jest unikanie tematów śmiesznych z definicji. Chodzi raczej o znalezienie czegoś zabawnego tam, gdzie nikt się tego nie spodziewa, w codziennych gestach i zachowaniach, w konfliktach charakterów, absurdalnych lękach i uprzedzeniach. Koziarski doskonale o tym wie i z premedytacją zaprojektował jednego z najbardziej antypatycznych bohaterów literackich ostatnich lat.

Narrator, Tomasz Płachta, nie jest okrutnikiem, zbrodniarzem ani szaleńcem o dzikim spojrzeniu. Wręcz przeciwnie, to przeciętny 30-latek, szary człowieczek, wycofany nieudacznik, notoryczny obłudnik, skąpiradło, mizantrop, homofob nieustannie posądzany o homoseksualizm, mściwy palant, interesowny hipokryta. A jednocześnie to człowiek głęboko nieszczęśliwy, przekonany o tym, że świat go niezasłużenie krzywdzi. Cały składa się z dziwactw, irytacji, lęku oraz niepewności. I to, niestety, jest właśnie zabawne.

Tomasz Płachta stanowi klasyczny obiekt zainteresowania nauki zwanej wiktymologią. To właśnie ten koleś, którego skroją w ciemnym zaułku z butów i kurtki przy dwudziestostopniowym mrozie. To on oberwie na niewinnej imprezie, jemu na górskiej drodze wysiądą hamulce w samochodzie.

W krótkich opowiadaniach Koziarski zgromadził nasze (głównie męskie) codzienne lęki, szczególnie te najgłupsze, najbardziej wstydliwe, i pozwolił im działać bez ograniczeń. Do rangi symbolu urasta obsesyjna troska o zapięty rozporek, strach przed kompromitacją na towarzyskim spotkaniu albo przed brakiem biletu w podmiejskiej kolejce.

Ale nie tylko o śmiech z cudzego nieszczęścia tu chodzi. Rozpaczliwa socjopatia narratora wynika w dużej mierze z nieumiejętności czytania w umysłach innych, sensownego planowania, oddzielania rzeczy ważnych od nieważnych. Tomasz żyje w świecie skrajnie chaotycznym i niebezpiecznym, choć dołożył wszelkich starań, by wszystko uporządkować i przewidzieć. Ten dysonans powoduje, że rechocząc nad jego losem, spoglądamy z niepokojem na własne życie.

Pewna powtarzalność konceptów może w tej książce męczyć, ale przecież monotonia i zafiksowanie jest jedną z cech rozwiniętej psychozy. Poza tym wymaga tego struktura skeczu, a życie Tomasza stanowi serię żałosnych skeczów, które nieuchronnie prowadzą do katastrofy.

"Kroniki socjopaty” to niezła literatura, a poza tym niemal gotowy scenariusz na sitcom roku - niepoprawny politycznie, inteligentny i zabawny.

"Kłopoty to moja specjalność, czyli kroniki socjopaty"
Daniel Koziarski, Prószyński i S-ka 2007

Podobne tematy:
Bieżące wydarzenia:
  • ( 11 )

    "Agora" - antychrześcijańska krucjata?
    Ostatni wpis: kapumaniak , 08:49 2010-03-16
    do: Igorek Nie wiem skad w Tobie człowieku tyle nienawisci. Do Koscioła katolickiego nikt nikogo na siłe nie ciagnie. A tworza go ludzie a nie ksieza, to jest wspólnota i od ludzi zal ...
  • ( 6 )

    Hołdys: Robię ze swoją mordą, co chcę
    Ostatni wpis: Pio , 15:10 2010-03-11
    Koleś jako muzyk skończył się naście a może i już dziesiąt lat temu. A jako człowiek też nie przedstawia żadnej szczególnej wartości. Nie wiem dlaczego jest na siłe pokazywane ...
  • ( 6 )

    Sandra Bullock to najgorsza aktorka
    Ostatni wpis: Mela , 15:14 2010-03-07
    Sandra jest swietna w tej roli, film znakomity... gorzej z wypowiedzią Garda: "fakt autentyczny"- no cóż, dostajesz ZŁOTĄ MALINĘ za błędy jęz ...
  • ( 4 )

    "Trzy siostrzyczki Trupki" w Teatrze na Woli
    Ostatni wpis: rapid , 22:36 2010-03-15
    Niestety w sztuce nie ma nic zaskakującego. Liniowy i uderzający brak fabuły. Dialogi, po pierszych 10 minutach przedstawienia przestają cokolwiek wnośić, oprócz kolejnych wulgaryzm&a ...
  • ( 3 )

    Rysunkowy hip-hop ze Snoop Doggiem
    Ostatni wpis: ~Axel , 15:57 2010-03-19
    PB wyprzedza współczesny rap całą epokę ...