PLUSY
Josef Škvorecký "Przypadki inżyniera ludzkich dusz"
Odrabianie zaległości
To był dobry rok dla premier książek, które powinniśmy byli poznać już dawno temu. Jego zwieńczeniem okazała się nagroda Angelus przyznana Josefowi Szkvoreckiemu za wybitne „Przypadki inżyniera ludzkich dusz” (Pogranicze), które czekały na polskie wydanie – bagatela - ponad trzy dekady. W podobnym letargu spoczywało „Chamowo” (PIW), literacki notatnik Mirona Białoszewskiego - czytany dziś zachwyca i szokuje swoją językową siłą. Dłużej, bo prawie półwiecze, zajęło nam czekanie na „Życie i los” (W.A.B.) Wasilija Grossmana, ponurą i gorzką epopeję wojenną, stanowiącą mocne rozliczenie autora ze stalinizmem. A co poza tym? Oczywiście „Złoty notes” (Świat Książki) Doris Lessing i „Pokój Jakuba” (Prószyński i S-ka) Virginii Woolf.
Miron Białoszewski Chamowo