wtorek  16 marca 2010 r.  Imieniny: Henryki, Hilarego, Izabeli, Oktawii
 
To view this object you need Flash
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|
e-mail: 

Reżyser "Zawróconego" o debiucie literackim

Kazimierz Kutz: Musiałem to wybełkotać

"To, co chciałem zapisać, to taka śląska tajemnica trwania, wierność egzystencji, którą Ślązak przyjmuje bez skamlania" - powiedział nam Kazimierz Kutz o "Piątej stronie świata", swojej pierwszej powieści.

Czy w kinie nie powiedział pan o Śląsku wszystkiego, co pan chciał powiedzieć?

Kazimierz Kutz: No, właśnie nie. Książkę o Śląsku postanowiłem napisać, ponieważ uważałem, że wyczerpałem już jako filmowiec to swoje źródło śląskie. To było sześć filmów w końcu. Poczułem, że jest pora, a w młodości marzyłem, żeby być pisarzem, żeby wreszcie napisać swoją książkę. Kiedy się szykowałem do swojego pierwszego śląskiego filmu, przeżywałem udrękę wewnętrzną, ponieważ nie mogłem znaleźć pomysłu na film o Śląsku, który by coś o nim powiedział nie tylko Ślązakom…


Ale też Gorolom…?

Tak, Gorolom. Chciałem motyw śląski, który nie miał zapisu w wielkiej sztuce, podnieść do formuły ogólnonarodowej co najmniej, jak najbardziej uniwersalnej. I wtedy dla treningu kupiłem sobie maszynę do pisania. Piękną, niemiecką, za dolary w Peweksie, i postanowiłem po prostu zapisać historię mojego rodu, a także miejsca, w którym się urodziłem i wychowałem. I nastąpiło coś dla mnie niesłychanie ważnego. Pobudziłem swoją pamięć i wyobraźnię, by się przymusić do nazwania tego, co to w ogóle jest Śląsk, i co to jest śląskość. Oczywiście, jak to w kinie, szukałem bohatera i story. Wtedy wydawało mi się, że najważniejszą historią, którą muszę opowiedzieć, jest to, co się stało z generacją mojego ojca, która po wiekach uczestniczyła w cudzie. Dzięki nim, dzięki powstaniom, jako pierwszy w całej rodzinie mogłem chodzić do polskiej szkoły. Wyrwać się z tego śląskiego chomąta, z tej niewolniczej, przymusowej pracy, gdzie człowiek jest skazany na bycie proletariuszem, a jeszcze musi zadeklarować, czy jest Polakiem, czy Niemcem. No przecież to zidiocenie. To było głównym tematem moich filmów, a ta książka jest czymś podobnym, tyle że opowiadam o swojej generacji, która już skorzystała z lepszych czy gorszych przemian historycznych.


Mówi Pan: „Ja opowiadam”, ale jednocześnie chowa się pan za swoim bohaterem, który nomen omen nosi nazwisko Basista, czyli takie samo jak rodzina powstańców z „Soli ziemi czarnej”. Konstrukcja „Piątej strony świata” sprawia jednak, że nie da się tak do końca oddzielić bohatera-narratora od Pana – Kazimierza Kutza. Trochę się to czyta jak pamiętnik. Nie ma się wrażenia, że Kutz wymyślił kwintesencję śląskiego losu, ale że to sam Kutz opowiada o miejscu swego urodzenia, o Śląsku, o śląskości…

Wszystko się zgadza. To w zamierzeniu miała być taka trochę fikcja biograficzna. Prototypy moich bohaterów to są postacie autentyczne. Ale jednak to nie jestem do końca ja, bo jednak dość daleko odchodzę i od własnej biografii, i od biografii pierwowzorów moich bohaterów. Basista ma brata, tak jak i ja mam brata. I tę postać rzeczywiście wzorowałem na moim bracie, tyle że nie do końca. W książce on zginął na wojnie. W imię koncepcji książki wykonałem wyrok na kilku jeszcze bohaterach, których pierwowzory żyją. A sam główny bohater też jest kompilacją moich własnych przeżyć, losów ludzi, których znałem i całkowicie fikcyjnych, choć uprawdopodobnionych przez realia. A zatem – im dalej w las, tym bardziej się ta książka staje czystą fikcją literacką.

(1)2 3 4 5 6
Podobne tematy:
Bieżące wydarzenia:
  • ( 15 )

    Żona Polańskiego: Muszę z tym żyć
    Ostatni wpis: Michalinka , 18:25 2010-03-11
    Jesli pani Emmanuelle Seigner spotkala pana Polanskiego majac 19 lat i juz wtedy wiedziala, ze lubi starszych partnerow....to trafil swoj na swego....pogratulowac..... ...
  • ( 11 )

    "Agora" - antychrześcijańska krucjata?
    Ostatni wpis: kapumaniak , 08:49 2010-03-16
    do: Igorek Nie wiem skad w Tobie człowieku tyle nienawisci. Do Koscioła katolickiego nikt nikogo na siłe nie ciagnie. A tworza go ludzie a nie ksieza, to jest wspólnota i od ludzi zal ...
  • ( 11 )

    "Kapuściński jako pisarz wciąż się broni"
    Ostatni wpis: jukolek , 18:55 2010-03-08
    to dwie rozne przestrzenie. Ważny dorobek, nie życie. Ta książka świaczy o tym, ż ebył człowiekiem z krwii kości. Te dyskusje, czy wolno, czy nie ą chore. W literaturze też obowiąuje demok ...
  • ( 6 )

    Hołdys: Robię ze swoją mordą, co chcę
    Ostatni wpis: Pio , 15:10 2010-03-11
    Koleś jako muzyk skończył się naście a może i już dziesiąt lat temu. A jako człowiek też nie przedstawia żadnej szczególnej wartości. Nie wiem dlaczego jest na siłe pokazywane ...
  • ( 6 )

    Sandra Bullock to najgorsza aktorka
    Ostatni wpis: Mela , 15:14 2010-03-07
    Sandra jest swietna w tej roli, film znakomity... gorzej z wypowiedzią Garda: "fakt autentyczny"- no cóż, dostajesz ZŁOTĄ MALINĘ za błędy jęz ...