piątek  19 marca 2010 r.  Imieniny: Bogdana, Józefa, Wasyla
 
To view this object you need Flash
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|
e-mail: 

Angielska pisarka "O chorowaniu"

Arcydzieło Virginii Woolf o... grypie

Arcydzieło Virginii Woolf o grypie

Virginia Woolf chyba dużo wiedziała o chorowaniu. Jej młodość naznaczona była załamaniami nerwowymi i próbami samobójczymi, a symptomy depresji maniakalnej utrudniały życie przez trzy dekady. Skromny esej pisarki "O chorowaniu" otwiera pole do ciekawej dyskusji o tym, dlaczego cywilizacja Zachodu woli duszę od ciała.

"O chorowaniu. Ze wstępem Hermione Lee"
(oryg. "On Being Ill")
Virginia Woolf
przeł. Magdalena Heydel
Wyd. Czarne 2010
Ocena 4/6



Nie oszczędzały jej gorączki, omdlenia, bóle głowy, skoki tętna – objawy towarzyszące okresom pobudzenia bądź „melancholii”. Próby leczenia za pomocą m.in. wyrywania zębów również nie mogły należeć do najprzyjemniejszych i, zamiast pomagać, potęgowały cierpienie. Ostatecznym wyrazem bezradności i skrajnego wyczerpania była samobójcza śmierć wybitnej autorki.

Esej „O chorowaniu” został opublikowany po raz pierwszy w należącym do T.S. Eliota piśmie „The New Criterion” w doborowym towarzystwie: wśród tekstów Gertrude Stein, Jeana Cocteau czy Aldousa Huxleya. Później przeszedł szereg metamorfoz i doczekał się wielu kolejnych publikacji. Ciekawostką jest, że rzecz nie przypadła do gustu autorowi „Ziemi jałowej”, który odpowiedzialny był zresztą za jej powstanie – nerwowy i chwilami chaotyczny sposób prowadzenia wywodu przez Woolf kontrastował z Eliotowską powściągliwością i logiką.

O większości tych rzeczy dowiadujemy się z interesującego wstępu literaturoznawczego. Wywołuje to dla recenzenta nieco dziwną sytuację, musi bowiem napisać o tym, o czym przed chwilą przeczytał w ujęciu kogoś innego. To głęboki postmodernizm. Ale spróbujmy: od pewnego czasu trwa w Polsce, można powiedzieć, festiwal Virginii Woolf. W regularnych odstępach czasu otrzymujemy jej niepublikowane wcześniej dzieła. Ostatnio była to debiutancka „Podróż w świat”, a przedtem ostatnia powieść „Między aktami” i zbiór okruchów ze stołu wielkiego pisarza, czyli rozmaite małe formy zebrane w tomie "Siedem szkiców". O respekcie dla dzieł pisarki niech świadczy fakt, że i krótki, kilkunastostronicowy esej doczekuje się osobnego wydania.

Najważniejsze pytanie zawarte w tekście "O chorowaniu" brzmi: Dlaczego choroba nie stała się wielkim tematem literatury, jak miłość, zazdrość czy wojna? Z jakiego powodu uparto się, by zgłębiać stany umysłu, a ciało pozostawić na bocznym torze? Przecież chorowanie wiąże człowieka z najgłębszą wiedzą o nim samym, jest takim samym zmaganiem jak jego walka z wewnętrznymi namiętnościami, bólem i niespełnieniem. Woolf rozważa też, w jaki sposób można ominąć pułapkę afabularności przy rozwijaniu tematu, raczy nas uwagami o literaturze i wreszcie – tak można wywnioskować – prowadzi do konkluzji, że człowiek przykuty do łóżka najbliższy jest filozofowi, bowiem w tym dziwnym zawieszeniu między niebem a ziemią rzeczy ukazują się w innym kształcie.

Jeśli trzeba by było z tego eseju wyłuszczyć najważniejszą konkluzję dla współczesnego czytelnika, mógłoby być nim stwierdzenie przemian, jakie zaszły w literaturze i podejściu do literatury od czasów jego powstania. Ciało wkroczyło przecież w jeden z głównych obszarów zainteresowania pisarzy. A choroba? Na pewno da się zauważyć, że psychiczny rozkład doprowadził do zasilenia kanonu literatury ważnymi tekstami. Arcydzieło o grypie wciąż jednak pozostaje niezrealizowane, ale tym bardziej warto czytać Woolf, która pierwsza to zauważyła.

Podobne tematy:
Bieżące wydarzenia:
  • ( 11 )

    "Agora" - antychrześcijańska krucjata?
    Ostatni wpis: kapumaniak , 08:49 2010-03-16
    do: Igorek Nie wiem skad w Tobie człowieku tyle nienawisci. Do Koscioła katolickiego nikt nikogo na siłe nie ciagnie. A tworza go ludzie a nie ksieza, to jest wspólnota i od ludzi zal ...
  • ( 11 )

    "Kapuściński jako pisarz wciąż się broni"
    Ostatni wpis: jukolek , 18:55 2010-03-08
    to dwie rozne przestrzenie. Ważny dorobek, nie życie. Ta książka świaczy o tym, ż ebył człowiekiem z krwii kości. Te dyskusje, czy wolno, czy nie ą chore. W literaturze też obowiąuje demok ...
  • ( 6 )

    Hołdys: Robię ze swoją mordą, co chcę
    Ostatni wpis: Pio , 15:10 2010-03-11
    Koleś jako muzyk skończył się naście a może i już dziesiąt lat temu. A jako człowiek też nie przedstawia żadnej szczególnej wartości. Nie wiem dlaczego jest na siłe pokazywane ...
  • ( 6 )

    Sandra Bullock to najgorsza aktorka
    Ostatni wpis: Mela , 15:14 2010-03-07
    Sandra jest swietna w tej roli, film znakomity... gorzej z wypowiedzią Garda: "fakt autentyczny"- no cóż, dostajesz ZŁOTĄ MALINĘ za błędy jęz ...
  • ( 4 )

    "Trzy siostrzyczki Trupki" w Teatrze na Woli
    Ostatni wpis: rapid , 22:36 2010-03-15
    Niestety w sztuce nie ma nic zaskakującego. Liniowy i uderzający brak fabuły. Dialogi, po pierszych 10 minutach przedstawienia przestają cokolwiek wnośić, oprócz kolejnych wulgaryzm&a ...