piątek  19 marca 2010 r.  Imieniny: Bogdana, Józefa, Wasyla
 
To view this object you need Flash
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|
e-mail: 

Autor "Pięcioksięgu Izaaka" tylko dla "Kultury"

"Najważniejsze to nie tracić cierpliwości"

Angel Wagenstein: Najważniejsze to nie tracić cierpliwości

"Lubię ludzi i lubię życie, a ono też jest dla mnie dobre" - mówi bułgarski pisarz i reżyser Angel Wagenstein, autor cenionej na całym świecie powieści "Pięcioksiąg Izaaka". Książka po raz pierwszy ukazuje się w Polsce.

We wstępie do „Pięcioksięgu Izaaka” napisał pan, że powieść jest czystym zapisem wspomnień Izaaka Blumenfelda, w które pan nie ingerował. Ów wstęp to czysta mistyfikacja? A może istniał ktoś, kto był pierwowzorem głównego bohatera?

Angel Wagenstein: Postać Izaaka Blumenfelda jest fikcyjna. W rzeczywistości wszyscy bohaterowie książki to ja. Wstęp jest tylko chwytem literackim zastosowanym po to, by czytelnik uwierzył, że opowiadana historia jest prawdziwa. Przecież nawet bajki zwykle kończą się słowami „ja tam byłem, miód i wino piłem”.


Zastosował pan ten chwyt z myślą o współczesnych czytelnikach, przyzwyczajonych do tego, że książki o potwornościach Holokaustu zwykle mają formę wspomnień, dzienników, bezpośrednich relacji świadków historii?

Po części o to chodziło. Dla czytelnika powieść jest relacją krawca z miasteczka pod Drohobyczem, dla autora to wspomnienia tego, co sam przeżył. Moje osobiste doświadczenia są gliną, materiałem, z którego mogłem coś ulepić. Szczególnie dotyczy to II wojny światowej. Ja nie byłem świadkiem wojny, byłem jej uczestnikiem. I to bardzo aktywnym.


I pańska biografia była pełna niezwykłych wydarzeń, choć w przeciwieństwie do swojego bohatera nie urodził się pan w Galicji, nie uczestniczył w I wojnie światowej ani nie był więźniem obozów. Dlaczego nie zdecydował się pan napisać książki o własnych przeżyciach?

To nie byłby dla mnie jakiś szczególny komplement, gdyby się okazało, że opisywałem własne przeżycia. Nie zamierzałem pisać autobiografii. Pisarz w odpowiednim momencie powinien się usunąć, by dać życie temu, co stworzył. Stworzyłem Izaaka Blumenfelda, rabina i pozostałych bohaterów – niech oni teraz żyją. A ja biorę czapkę i idę sobie.


Ile zatem dał pan swoim bohaterom od siebie?

Od Izaaka bliższy jest mi raczej rabin i jego sposób widzenia świata. To człowiek rozdarty pomiędzy wiarą a ateizmem. Sam mogę powiedzieć bez wahania: jestem ateistą. Niezachwianym ateistą. Ale jednocześnie jestem też specjalistą od religii, szczególnie judaizmu i chrześcijaństwa. Religie są wyrazem dążenia człowieka do ideału. Ja to bardzo szanuję.

(1)2 3
Podobne tematy:
Bieżące wydarzenia:
  • ( 11 )

    "Agora" - antychrześcijańska krucjata?
    Ostatni wpis: kapumaniak , 08:49 2010-03-16
    do: Igorek Nie wiem skad w Tobie człowieku tyle nienawisci. Do Koscioła katolickiego nikt nikogo na siłe nie ciagnie. A tworza go ludzie a nie ksieza, to jest wspólnota i od ludzi zal ...
  • ( 11 )

    "Kapuściński jako pisarz wciąż się broni"
    Ostatni wpis: jukolek , 18:55 2010-03-08
    to dwie rozne przestrzenie. Ważny dorobek, nie życie. Ta książka świaczy o tym, ż ebył człowiekiem z krwii kości. Te dyskusje, czy wolno, czy nie ą chore. W literaturze też obowiąuje demok ...
  • ( 6 )

    Hołdys: Robię ze swoją mordą, co chcę
    Ostatni wpis: Pio , 15:10 2010-03-11
    Koleś jako muzyk skończył się naście a może i już dziesiąt lat temu. A jako człowiek też nie przedstawia żadnej szczególnej wartości. Nie wiem dlaczego jest na siłe pokazywane ...
  • ( 6 )

    Sandra Bullock to najgorsza aktorka
    Ostatni wpis: Mela , 15:14 2010-03-07
    Sandra jest swietna w tej roli, film znakomity... gorzej z wypowiedzią Garda: "fakt autentyczny"- no cóż, dostajesz ZŁOTĄ MALINĘ za błędy jęz ...
  • ( 4 )

    "Trzy siostrzyczki Trupki" w Teatrze na Woli
    Ostatni wpis: rapid , 22:36 2010-03-15
    Niestety w sztuce nie ma nic zaskakującego. Liniowy i uderzający brak fabuły. Dialogi, po pierszych 10 minutach przedstawienia przestają cokolwiek wnośić, oprócz kolejnych wulgaryzm&a ...