*
Zgadzam się na otrzymywanie pocztą elektroniczną na podany powyżej adres e-mail Newslettera Dziennika.pl oraz publikacji i informacji zawierających reklamy, zgodnie z Ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 26 sierpnia 2002 r.(Dz. U. nr 144 poz. 1204).
Żeby podbić fanów pochodzącej z Norwegii Annie oraz Szwedce Sally Shapiro wystarczył urok osobisty, pomysłowy producent oraz przemyślana reklama. Tak narodziły się płyty "Don’t Stop" i "My Guilty Pleasure" - niszowa muzyka taneczna z poważnymi widokami na komercyjny sukces.
Dzięki ekspansji internetu popgwiazdy doczekały konkurentek, które nie potrzebują drogich teledysków i wielkiego show. Pierwsza z nich w 2004 roku po sukcesie albumu "Anniemal" została okrzyknięta "następczynią Kylie Minogue". Druga w 2007 roku wraz z "Disco Romance" stała się "nową królową italo disco".
Norweżka Annie Lilia Berge Strand spróbowała wykorzystać szansę i po zdobyciu nagród w kraju ruszyła na podbój Anglii i Ameryki. Jej nowy album "Don’t Stop" miał być nawet produkcją dużego koncernu – niestety ostatecznie nie spełnił oczekiwań komercyjnych. Natomiast Szwedka o pseudonimie Sally Shapiro razem z Johanem Agebjoernem ostatnio tylko zlecili znajomym artystom remiksy swoich utworów oraz zaczęli udzielać wywiadów i częściej się pojawiać w prasie. A płytę "My Guilty Pleasure" bez szczególnych niespodzianek potraktowali jako kontynuację debiutu. Kto lepiej na tym wyszedł?
Niestety, obie panie straciły główne atuty, jakimi jeszcze kilka lat temu były ich świeżość i oryginalność. Jednak o ile Annie poszła do przodu, o tyle Sally Shapiro wyhamowała. Od otwierających płytę Annie utworów "Hey Annie" oraz "My Love is Better" wyprodukowanego przez grupę producentów Xenomania z gościnnym udziałem Aleksa Kapranosa (Franz Ferdinand), nie ma wątpliwości, że "Don’t Stop" ma być profesjonalnym popowym krążkiem. Annie składa hołd Donnie Summer w "Song Remind Me of You", przypomina młodą Madonnę w "Don’t Stop", a w "Marie Carie" udaje Goldfrapp. Wciąż jej głos brzmi delikatnie, a sposób śpiewania może uwodzić. Nie brakuje w tym zestawie niezłych przebojów, chociaż za dużo tutaj łatwych kopii i oczywistych rozwiązań – jakby artystka za daleko poszła w tej pogoni za komercyjnym sukcesem.
Swój styl postanowiła też uprościć i ożywić Sally Shapiro na "My Guilty Pleasure". Najmocniejsze fragmenty płyty to "Miracle" i chwytliwe "Save your Love", które zostały podbite jednostajnym tanecznym rytmem i poprowadzone tandetnymi brzmieniami syntezatorów w stylu lat 80. Artystka, wspomagana przez producenta Johana Agebjoerna, może i konsekwentnie zmierza tropem ostatnich projektów Studia, Chromatics czy Junior Boys, ale nie jest to już aż taki wysublimowany pop jak dawniej. Zdecydowanie za mało tutaj nastrojowych i melancholijnych momentów jak w "Looking at the Stars" czy "Let it Show".
Krótko mówiąc, tandem bez skrupułów wszedł w niezbyt ambitną konwencję muzyczną. Jednak jakich by błędów nie wytykać, to na tle produkcji Little Boots, La Roux czy nawet Lady Gagi, zarówno Annie, jak i Sally Shapiro wypadają przyzwoicie. Szkoda tylko, że nowymi albumami znów nie uda im się przebić do mainstreamu. Bo zasłużyły, żeby opuścić swoją niszę.
Żona Polańskiego: Muszę z tym żyć
Ostatni wpis:
Michalinka , 18:25 2010-03-11 Jesli pani Emmanuelle Seigner spotkala pana Polanskiego majac 19 lat i juz wtedy wiedziala, ze lubi starszych partnerow....to trafil swoj na swego....pogratulowac..... ...
"Agora" - antychrześcijańska krucjata?
Ostatni wpis:
kapumaniak , 08:49 2010-03-16 do: Igorek
Nie wiem skad w Tobie człowieku tyle nienawisci. Do Koscioła katolickiego nikt nikogo na siłe nie ciagnie. A tworza go ludzie a nie ksieza, to jest wspólnota i od ludzi zal ...
"Kapuściński jako pisarz wciąż się broni"
Ostatni wpis:
jukolek , 18:55 2010-03-08 to dwie rozne przestrzenie. Ważny dorobek, nie życie. Ta książka świaczy o tym, ż ebył człowiekiem z krwii kości. Te dyskusje, czy wolno, czy nie ą chore. W literaturze też obowiąuje demok ...
Hołdys: Robię ze swoją mordą, co chcę
Ostatni wpis:
Pio , 15:10 2010-03-11 Koleś jako muzyk skończył się naście a może i już dziesiąt lat temu. A jako człowiek też nie przedstawia żadnej szczególnej wartości. Nie wiem dlaczego jest na siłe pokazywane ...
Sandra Bullock to najgorsza aktorka
Ostatni wpis:
Mela , 15:14 2010-03-07 Sandra jest swietna w tej roli, film znakomity... gorzej z wypowiedzią Garda: "fakt autentyczny"- no cóż, dostajesz ZŁOTĄ MALINĘ za błędy jęz ...