*
Zgadzam się na otrzymywanie pocztą elektroniczną na podany powyżej adres e-mail Newslettera Dziennika.pl oraz publikacji i informacji zawierających reklamy, zgodnie z Ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 26 sierpnia 2002 r.(Dz. U. nr 144 poz. 1204).
»
Zaczynali od coverów, a przerośli mistrzów
Zamknij X
The Xx zaczynali od coverów, a przerośli mistrzów
Muzyka rockowa potrzebuje odnowy. Być może jej zwiastunem jest debiutancki krążek londyńskiego kwartetu The Xx. Najgłośniejsi tegoroczni debiutanci w stu procentach opierają się na zapożyczeniach, ale z tej stylistycznej wirówki wychodzą dźwięki tak oryginalne, jakby wyszły spod ręki starych wyjadaczy.
"Xx" The Xx Wyd. Sonic Records 2009
Grupę tworzą dwudziestolatkowie Romy Madley Croft, Oliver Sim, Jamie Smith, Baria Qureshi. "Xx" to album nagrany i wyprodukowany przez nich własnymi siłami. W naszpikowanej odniesieniami do różnych momentów historii muzyki płycie epigoni przerośli samych siebie.
Bo The Xx zasłynęli jako specjaliści od coverów hitów. Do ich debiutanckiego krążka wydawca w Wielkiej Brytanii dołączył zresztą cover gwiazdy r’n’b lat 90., Aaliyah, "Hot Like Fire". I właściwie nie ma się czemu dziwić, bo The Xx czerpią zdrowo z nowoczesnego r’n’b, tylko że w odróżnieniu od popularnych dziś indiepopowych zespołów, jak Hot Chip czy CocoRosie, oni zupełnie luźno podchodzą do rytmicznych wygibasów i muzycznych mód.
W ich muzyce nie chodzi o naśladownictwo, lecz o czułą rozmowę i nastrój. I choć mają w sobie brzmienia gitar The Cure, senność This Mortal Coil, melancholię Cocteau Twins i Echo And The Bunnymen, surowość Pixies, są naturalni. Podkłady tworzy automat perkusyjny, linia basu wędruje swobodnie, a na plan pierwszy wybija się intymny dwugłos Romy i Olivera, opleciony samotnym, przejmującym brzmieniem gitary i klawiszy.
Płyta jest fantastycznie zaprojektowana: w 38 minutach każdy dźwięk gitary perfekcyjnie komentuje każdą nutę, wymruczaną i wyszeptaną przez Romy i Olivera. Jamie Smith i Baria Qureshi są odpowiedzialni za dyskretne loopy, perkusję i senny pogłos elektroniki.
Ale to, co najważniejsze, dzieje się w melodiach i tekstach. Zawstydzają otwartością. Są zuchwałe i powściągliwe zarazem. "You/ You just know/ You just do" (ty, ty po prostu wiesz, po prostu tak) recytuje Romy w "VCR" - to kwintesencja jej małomówności.
O miłości, seksie, tęsknocie, rozpaczy Romy i Oliver śpiewają tak, jakby mowa była o końcu świata. I to jest koniec świata. "Please, teach me gently, how to breathe" (proszę, naucz mnie oddychać), Romy prosi, szepcząc w "Shelter", i wyznaniem tym zawstydza o niebo mocniej niż PJ Harvey czy Peaches.
Na pewno "Xx" to jedna z najważniejszych płyt mijającego roku. Stokroć oryginalniejsza niż krążek "A Brief History of Love" The Big Pink (których The Xx wcześniej supportowali) i mocniejsza niż "Summertime!", właśnie wydana epka nowojorczyków z The Drums. To album, który z pewnością określi brzmienie wielu innych zespołów rockowych w nadchodzących miesiącach.
"Agora" - antychrześcijańska krucjata?
Ostatni wpis:
kapumaniak , 08:49 2010-03-16 do: Igorek
Nie wiem skad w Tobie człowieku tyle nienawisci. Do Koscioła katolickiego nikt nikogo na siłe nie ciagnie. A tworza go ludzie a nie ksieza, to jest wspólnota i od ludzi zal ...
Hołdys: Robię ze swoją mordą, co chcę
Ostatni wpis:
Pio , 15:10 2010-03-11 Koleś jako muzyk skończył się naście a może i już dziesiąt lat temu. A jako człowiek też nie przedstawia żadnej szczególnej wartości. Nie wiem dlaczego jest na siłe pokazywane ...
"Trzy siostrzyczki Trupki" w Teatrze na Woli
Ostatni wpis:
rapid , 22:36 2010-03-15 Niestety w sztuce nie ma nic zaskakującego. Liniowy i uderzający brak fabuły. Dialogi, po pierszych 10 minutach przedstawienia przestają cokolwiek wnośić, oprócz kolejnych wulgaryzm&a ...
Kayah w teatrze Roma rozpoczyna trasę
Ostatni wpis:
alalala , 22:45 2010-03-20 Brak nowego fajnego repertuaru i dla tego sprzedaje starego mocno smierdzacego kotleta po mocnej panierce kto kupi to badziewie? ...