sobota  20 marca 2010 r.  Imieniny: Eufemii, Kiry, Klaudii
 
To view this object you need Flash
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|

Skomentuj

e-mail: 

Speech Debelle, czarny koń brit-hip-hopu, dla "Dziennika"

Problem polega na tym, że jestem czarna

Speech Debelle: Problem polega na tym, że jestem czarna

Kilka miesięcy temu nikt nie postawiłby złamanego grosza, że odniesie sukces. Tymczasem czarnoskóra raperka po zdobyciu Mercury Prize za album "Speech Therapy" stała się największą muzyczną sensacją roku. W sierpniu wystąpiła na katowickim festiwalu Nowa Muzyka, a dziś wieczorem będzie można jej posłuchać w Gdańsku. Rozmawialiśmy ze Speech Debelle.

Co zrobiłaś z tą nagrodą wartą 20 tysięcy funtów?
Speech Debelle:
Na razie zainwestowałam w dobrego prawnika. Wiesz, kiedy podpisywałam kontrakt kilka lat temu, byłam jeszcze naiwna. Teraz zamierzam zmienić zasady współpracy z moim wydawcą na bardziej korzystne dla mnie. Myślę też o przejściu do większej wytwórni wraz z kolejną płytą albo otworzeniu własnego labelu…

Pewnie teraz wszyscy powiedzą, że poprzewracało ci się w głowie po sukcesie.
Nie obchodzi mnie to. Za bardzo zależy mi na mojej muzyce, żebym teraz miała nie wykorzystać swojej szansy. Wyobraź sobie, że kiedy zdobyłam nagrodę mój wydawca, czyli firma Big Dada podległa Ninja Tune, nie miał żadnego egzemplarza mojej płyty na magazynie! To ma być poważna współpraca? Nie mówiąc już o tym, że od początku zupełnie olał promocję tego tytułu.

Ale nie oszukujmy się, kto by się spodziewał jeszcze dwa miesiące temu, że będziesz miała jakiekolwiek szanse w starciu z La Roux czy Florence & the Machine.
Ja wiedziałam, że „Speech Therapy” to świetna płyta i byłam od początku pewna mojej wygranej. W końcu Mercury Prize to najbardziej prestiżowa nagroda na Wyspach, a jury wybiera artystę oryginalnego i nowatorskiego, a nie najmodniejszego czy najlepiej wypromowanego. A wskaż mi proszę drugą taką osobę jak ja?

Dziennikarze uznali jednak za ewenement fakt, że sprzedało się zaledwie 3 tysiące sztuk twojej płyty, a recenzje były przeciętne – wielu twierdzi, że nie zasłużyłaś na wyróżnienie.
Myślę, że problem prasy polega w tym przypadku głównie na tym, że jestem czarna, a do tego jestem raperką. Przecież Brytyjczycy wolą o wiele bardziej białe dzieciaki z zespołów rockowych. A ostatnio przyszła jeszcze moda na muzykę elektroniczną oraz młode wokalistki, w które wytwórnie ładują strasznie dużo kasy. Ale czy to, że sprzedały więcej płyt ode mnie, oznacza, że są lepsze, bardziej oryginalne?!

(1)2
Podobne tematy:
Bieżące wydarzenia:
  • ( 11 )

    "Agora" - antychrześcijańska krucjata?
    Ostatni wpis: kapumaniak , 08:49 2010-03-16
    do: Igorek Nie wiem skad w Tobie człowieku tyle nienawisci. Do Koscioła katolickiego nikt nikogo na siłe nie ciagnie. A tworza go ludzie a nie ksieza, to jest wspólnota i od ludzi zal ...
  • ( 11 )

    "Kapuściński jako pisarz wciąż się broni"
    Ostatni wpis: jukolek , 18:55 2010-03-08
    to dwie rozne przestrzenie. Ważny dorobek, nie życie. Ta książka świaczy o tym, ż ebył człowiekiem z krwii kości. Te dyskusje, czy wolno, czy nie ą chore. W literaturze też obowiąuje demok ...
  • ( 6 )

    Hołdys: Robię ze swoją mordą, co chcę
    Ostatni wpis: Pio , 15:10 2010-03-11
    Koleś jako muzyk skończył się naście a może i już dziesiąt lat temu. A jako człowiek też nie przedstawia żadnej szczególnej wartości. Nie wiem dlaczego jest na siłe pokazywane ...
  • ( 6 )

    Sandra Bullock to najgorsza aktorka
    Ostatni wpis: Mela , 15:14 2010-03-07
    Sandra jest swietna w tej roli, film znakomity... gorzej z wypowiedzią Garda: "fakt autentyczny"- no cóż, dostajesz ZŁOTĄ MALINĘ za błędy jęz ...
  • ( 4 )

    "Trzy siostrzyczki Trupki" w Teatrze na Woli
    Ostatni wpis: rapid , 22:36 2010-03-15
    Niestety w sztuce nie ma nic zaskakującego. Liniowy i uderzający brak fabuły. Dialogi, po pierszych 10 minutach przedstawienia przestają cokolwiek wnośić, oprócz kolejnych wulgaryzm&a ...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14