My z celebrytek pozostających w orbicie polityki, mamy co najwyżej Marię Wiktorię Wałęsę, Francja (a po części Włochy) Carlę Bruni. Nie ujmując nic sympatycznym i utalentowanym Pomorzankom, różnicy nie da się przeoczyć. Nie tylko dlatego, że Carla wrodziła się w fortunę północnowłoskich przedsiębiorców, była muzą inspirującą projekty Yves Saint Laurenta, promuje kolejne płyty z poezją śpiewaną, a przyjaciół rodziny zaprasza do skromnej rezydencji z prywatną plażą na Cap Negre. Wyjątkowość Bruni polega również na tym, że ta niegdyś wzięta modelka nigdy nie ukrywała dosłownie ani skrawka swojej prywatności.
W agencjach fotograficznych znajdują się przede wszystkim setki jej nagich zdjęć, a dopiero później fotodokumentacja oficjalnych wizyt, które złożyła już jako małżonka prezydenta Francji, zachwycając świat pięknymi kreacjami od Johna Galliano i Christiana Diora. Również naga przeszła do historii kolekcjonerstwa – w zeszłym roku jej fotograficzny akt autorstwa Michela Comte jeden z nowojorskich domów aukcyjnych sprzedał za ponad 90 tysięcy dolarów anonimowemu zbieraczowi sztuki. Trwały spekulacje, czy przypadkiem nie był to sam Nicolas Sarkozy, który zaledwie dwa miesiące wcześniej poślubił piękność.
Oto co o małżeństwie z Sarkozy i nie tylko mówi sama Carla Bruni:
O pięknie:
Nie uważam się za piękną. Piękno to to, co jest na zewnątrz – zapierających dech w piersiach krajobraz, obraz, muzyka. Nigdy nie zdarzyło mi się patrzyć na swoje odbicie w lustrze i myśleć: och, ależ jestem urodziwa. Kiedy pracowałam jako modelka, widziałam tak wiele niewiarygodnie atrakcyjnych ludzi, że ciężko mi postrzegać się jako wyjątkową. Ale to bardzo miłe, że inni twierdzą, że jestem piękna.
O pisaniu:
Odkryłam czar pisania kiedy byłam jeszcze dzieckiem. Tworzyłam wtedy dwa pamiętniki: jeden prawdziwy, drugi zmyślony. Miałam naprawdę dużo do roboty: pisałam prawdę i ukrywałam zeszyt, który ją zawierał, a oprócz tego spisywałam niewiarygodne historie i kładłam je na wierzchu. Oczywiście nikt z mojej rodziny się nimi nie zainteresował, ale jako dziewczynka miałam bujną wyobraźnię i potrzebę fantazjowania. Teraz pochłania mnie przede wszystkim poezja i pisanie piosenek. Składam słowa, kiedy jestem zagubiona. Pozwala mi to poukładać myśli, uporządkować sprawy. Większość tekstów moich piosenek powstało w ten sposób.