Małgorzata Foremniak, Agnieszka Chylińska i Kuba Wojewódzki zdecydowali jednogłośnie, że obok braci Legunów w finale programu emitowanego w TVN zobaczymy Marcina Marczewskiego nazwanego Patenciarzem.
Bracia Legunowie zaskoczyli tym razem trochę mniej, niż na castingu, ale też ich umiejętności wokalne były już znane. Tym razem chłopcy wystąpili w garniturach, a nie w luźnych młodzieżowych ciuchach, jak za pierwszym razem. Ale tak samo uwodzili i widownię, i jurorów. Wykonali utwór "Lacrimosa" skomponowany przez Zbigniewa Preisnera.
>>> Zobacz występ braci Legunów
Z kolei Marcin Marczewski zamienił się na scenie w maszynę strzelającą iskrami i poruszającą się w takt dźwięków, jakie wydają roboty. Jurorzy byli jednomyślni, że również on powinien znaleźć się w finale. Krystian Herba - jego rywal, który wyczyniał cuda na rowerze, musiał przełknąć gorycz porażki.
Fakt kazali im to śpiewać, najlepsze jest to, że Hołownia dziwnie pytał wszystkich występujących komu dedykują występy, aby nie podpadło że zapyta tylko braci.