Mogę wszystkich zapewnić, że w „Faktach” zdjęcia z egzekucji uprowadzonego Polaka na pewno by się nie pojawiły. Jeśli jednak ktoś jest tak bardzo ciekawy by oglądać jak komuś obcinają głowę, to z pewnością znajdzie w internecie link do takich obrazów.
Natomiast programy informacyjne, zwłaszcza dla tak masowej widowni, jakimi są „Fakty”, nie mają żadnego powodu by takie zdjęcia pokazywać. Jedynym argumentem jaki mógłbym brać pod uwagę przed emisją takich zdjęć, jest to, że są dowodem na okrucieństwo wojny. Ale tylko teoretycznie, bo niemal codziennie pokazujemy w telewizji bardzo wiele takich dowodów, że – jak już powiedziałem - nie ma żadnego powodu by to pokazywać.
Jak to - nie ma powodów? Przecież od wieków publiczne egzekucje, chłosty, dyby, tortury, okaleczenia, gilotyny, ukrzyżowania, golenie głów i zakładanie parcianych worków, stosy itp. itd. gromadziły największe tłumy...:( Muszę przyznać, że jestem dumna z tego, że w 'naszym' (europejskim, chrześcijańskim) kręgu kulturowym z każdą kolejną setką lat stajemy się łagodniejsi. I, co tu dużo kryć, niepokoi mnie islam, który, nie tylko pod względem okrucieństwa, ale w wielu aspektach, zatrzymał się w rozwoju na poziomie XIV / XV wieku.