Już kilka miesięcy temu, kiedy okazało się, że ten człowiek został porwany przez talibów, wiedziałem, że jest stracony. Skąd takie brutalne podejście? Znam profil psychologiczny terrorysty. Terrorysta to nie bandyta. Terroryści swoich działań nie opierają na prostym strzelaniu, zabijaniu, tylko na pokazywaniu swojej siły, agresji, mocy, dzięki którym chcą osiągnąć określony cel, nie osobisty, a - w ich mniemaniu - narodowy, państwowy. Terroryści mają w odróżnieniu od bandytów brutalne, bezwzględne, ale jednak zasady. Jedną z tych zasad jest: nigdy nie schodzić na poziom negocjacji finansowych. W związku z tym stawiać tezę, że Polaka można było wykupić, mogą tylko ignoranci.
Terroryści postawili warunki graniczne - takie, których nie można negocjować. Nie można negocjować wyprowadzenia wojsk. Jaką stawkę tu można negocjować: wyprowadzenie jednego batalionu zamiast armii?! Żadne państwo, w tym Pakistan, nie pójdzie na takie negocjacje. Powiedzmy sobie otwarcie: jednostka uprowadzona, w tym wypadku Polak, nie liczy się w hierarchii państwa pakistańskiego, bo gdyby ono zgodziło się na warunki terrorystów, ległoby w gruzach. Tym, którzy dziś chcą rozliczać z tej śmierci polski rząd, mówię: panowie ignoranci, zajmijcie się lepiej inną robotą.
>>>Gursztyn: Sikorski zapłaci za Pakistan
Powiedzmy też wprost: jeżeli Polacy decydują się na prace w takim rejonie jak Pakistan, muszą się liczyć z ryzykiem, że skończą tak jak ten człowiek. Nikt nie może im dać gwarancji bezpieczeństwa. Polakom, którzy tam są, mówię: chcecie zarabiać tam, wasza odpowiedzialność, i nie oczekujcie ochrony. Polski rząd nie może angażować się w poprawę systemu bezpieczeństwa państwa pakistańskiego, operować w cywilnych firmach. Tam, gdzie operują armie, terroryści, nie można liczyć na to, że próbując zarobić, będzie się bezpiecznym.
Stawiam pytanie firmom, które tam funkcjonują: panowie, czy opłaca wam się ponosić tak ogromne ryzyko, jak odpowiedzialność za zabitego człowieka dla podwyższenia zarobków firmy? Bo to firma, którą reprezentował ten Polak, ponosi moralną odpowiedzialność za jego życie. Każdy, kto, tam pracuje, musi wiedzieć, że jest dla talibów chodzącym portfelem.
WEŻ UDZIAŁ W SONDZIE:
Co sądzisz o tezie Jerzego Dziewulskiego, że to firma Geofizyka jest moralnie odpowiedzialna za śmierć Polaka z rąk talibów?
|
33 %
|
Dziewulski ma rację - to oni go tam wysłali
|
|
50 %
|
Dziewulski ma trochę racji - ale nie zapominajmy o zaniechaniach polityków
|
|
17 %
|
Dziewulski nie ma racji - to rząd powinien był bronić polskiego obywatela
|
|
0 %
|
Nie szukajmy winnego tej tragedii
|
Uważam, że ludzie, którzy decydują się na pracę w niebezpiecznych rejonach świata powinni otrzymać pełną informację, o tym gdzie jadą, co to za miejsce i jakie mogą być tego konsekwencje. Pan Dziewulski zwrócił uwagę na to, nad czym zastanawiałam się od kilku dni i myślę, że firma, w której Polak pracował (jak i sam geofizyk) wiedzieł, że te tereny Pakistanu są niebezpieczne, tym bardziej po wprowadzeniu wojsk polskich do sąsiedniego Afganistanu. Wygląda na to, że doświadczenia obywateli innych krajów europejskich, którzy byli porwani nie wystarczyło i musieliśmy być w tak dramatyczny sposób uświadamiani. Głowię się jeszcze nad nagrodą 1mln zł, którą Sikorski ogłosił. Dlaczego nie ogłosił tego, gdy Polak jeszcze żył?