wtorek  9 lutego 2010 r.  Imieniny: Apolonii, Eryki, Nikifora
 
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|

Komentarze (6)

e-mail: 

Konkurs na najlepszą wyprawę

Polaków zawsze gnało w Himalaje

Do 30 października trwa głosowanie na Polską Złotą Wyprawę XX Wieku. Aby ułatwić wam wybór, prezentujemy sylwetki bohaterów niektórych z polskich ekspedycji. Dziś o śmiałkach, którzy porwali się na zdobywanie najwyższych gór świata - Himalajów.

Wyzwanie rzucone górom

Już w 1939 r. Polacy wspięli się na wschodni szczyt Nanda Devi, który Tenzing Norgay, pierwszy zdobywca Mount Everest, określić miał po latach jako najtrudniejszą i najbardziej niebezpieczną górę w jego wspinaczkowej karierze. W tamtych czasach nie było jeszcze lekkiego sprzętu, oddychających ubrań ani namiotów wykonanych z materiałów kosmicznych. Skóra i stal to wszystko, na co mogli liczyć ówcześni himalaiści. Mimo trudności i niebezpieczeństw, 2 lipca, na dwa miesiące przed wybuchem wojny, dwóch członków czteroosobowej wyprawy (Jakub Bujak i Janusz Klarner) szczęśliwie stanęło na niezdobytym dotąd szczycie Nanda Devi East.

>>> Jak głosować na najlepszą polską wyprawę

Zwycięscy Polacy postanowili rzucić kolejne wyzwanie losowi. Bezpośrednio po zejściu z Nanda Devi zaatakowali kolejny niezdobyty szczyt, Tirsuli. Jednak to podejście skończyło się tragedią. W nocy lawina zmiotła namioty obozu III, założonego na wysokości 6150 m, grzebiąc pod zwałami śniegu i lodu Stefana Bernadzikiewicza oraz kierownika ekspedycji Adama Karpińskiego. Bujak i Klarner zrezygnowali z kontynuowania wyprawy, która zaowocowała wielkim sukcesem i jeszcze większą tragedią.

Zimą na wierzchołek świata

-42°C - tyle pokazywał termometr w namiocie Krzysztofa Wielickiego i Leszka Cichego w czasie pierwszego w historii zimowego wejścia na Mount Everest. W roku 1980 pomysł zdobycia ośmiotysięcznika w porze monsunowej wydawał się, delikatnie mówiąc, szalony. Pomimo to polska ekipa pod kierownictwem Andrzeja Zawady postanowiła zaryzykować. Huraganowe wiatry i paraliżujący mróz skutecznie opóźniały wspinaczkę. Nagły podmuch oderwał od ściany Krzysztofa Żurka, który leciał w dół 20 metrów, zanim szczęśliwie zatrzymał się na pierwszym haku. Na Przełęczy Południowej (ok. 8 tys. m) problemem okazało się samo fizyczne przetrwanie tego wichru i mrozu. W tej sytuacji atak na szczyt wydawał się całkowicie nierealny. A jednak 17 lutego Wielicki i Cichy wyruszyli z obozu IV w kierunku wierzchołka. Mieli tylko jedną szansę i pomimo wyjątkowo trudnych warunków – Wielicki miał odmrożone stopy - potrafili ją wykorzystać. Wchodząc w środku zimy na szczyt Everestu otworzyli nową epokę w historii zdobywania Himalajów.

...czytaj dalej

(1)2
Podobne tematy:
  •  
    2009-10-18 09:58  Re: Polaków zawsze gnało w Himalaje  Atos
  •  
    2009-10-18 09:42  Re: Polaków zawsze gnało w Himalaje  motek
  •  
    2009-10-18 09:32  Re: Polaków zawsze gnało w Himalaje  motek
  •  
    2009-10-17 17:43  Kolejny plebiscyt  ~~piechur
  •  
    2009-10-17 16:37  Re: Polaków zawsze gnało w Himalaje  flądra
Horoskop
Narty, Stoki narciarskie

Szukaj hoteli

Cel podróży

Data zameldowania

calendar

Data wymeldowania

calendar

otoWakacje.pl

Zarezerwuj bilet
» SONDA
Czy biuro podróży, w którym wykupiłeś wczasy za granicą kazało ci dopłacić do ceny z powodu zmiany kursu złotego?
» POGODA
» PROGRAM TV
» HOROSKOP