Jest tradycją, że parlamentarzyści minutą ciszy czczą pamięć swych zmarłych kolegów. Tym bardziej, że Andrzej Mazurkiewicz kiedyś też był posłem. Dlatego klub PiS poprosił marszałka Komorowskiego, żeby i w tym przypadku tradycji stało się zadość. Nieoczekiwanie marszałek odmówił.
"Nie, bo jak za każdym razem na zmarłego będziemy robić minutę ciszy, to nie starczy czasu sejmowego" - relacjonuje dziennikowi.pl stanowisko Bronisława Komorowskiego posłanka PiS Jolanta Szczypińska.
"Jak marszałek mógł się nie zgodzić. A ile debat odbywa się przy niemal pustej sali" - oburzała się Szczypińska.
Dziennikowi.pl nie udało się do tej pory uzyskać wyjaśnienia od marszałka Komorowskiego.
Przy niemal pustej sali odbywała się dzisiejsza debata o reformie służby zdrowia. W sejmowych fotelach zasiadało zaledwie 40 posłów. PO zarzucała PiS-owi, że zbojkotował tę debatę, jak również posiedzenie komisji zdrowia.
Szczypińska zapewnia jednak, że żadnego bojkotu nie było. Sala świeciła pustkami, bo posłowie PiS tłumnie pojechali do Jarosławia na pogrzeb Mazurkiewicza, o czym zresztą informowali. W Sejmie zostali jedynie posłowie dyżurni.
Mazurkiewicz zmarł 21 marca, miał 44 lata. W latach 1982-89 był wielokrotnie aresztowany i represjonowany za działalność w strukturach KPN i podziemnej "Solidarności". Był posłem na Sejm w latach 1991-93. Po raz pierwszy senatorem został w 1997 roku. Następnie tę funkcję pełnił w latach 2005-07 i w obecnej kadencji parlamentu. Autor kilku powieści. Pozostawił żonę i dwóch synów.
PO lak Napisał(a): ------------------------------------------------------- > Nie oczekuje,ze będziesz mi odpisywał. > Zwyczajnie informuję, jak wygląda > rzeczywistość. Rozumiem,że są ludzie, którzy > nie są w stanie odddzielić rzeczywistość od > fikcji,ale zawsze należy spróbować. A może > jednak dotrze. Chyba nie sądzisz, że ktokolwiek > normalny traktuje takich, jak ty poważnie? fruwasz w oblokach dziecino.....do niektorych to napewno nie dotrze. Twoja rzeczywistosc to teraz widac po rzadach PO. Duza pustka....