Kazimierz Marcinkiewicz, kurtuazyjnie wciąż nazywany premierem, znów może z wrodzonym sobie czarem krzyknąć "yes, yes, yes". Respondenci badania Pentora dla tygodnika "Wprost" uznali go za najbardziej pracowitego szefa rządu w historii III RP.
Oprócz Marcinkiewicza, w oczach Polaków dobrze wypadli także: Tadeusz Mazowiecki, Donald Tusk i Jerzy Buzek. Na szarym końcu znaleźli się Józef Oleksy, Hanna Suchocka oraz Jan Krzysztof Bielecki.
Który z premierów III RP był najbardziej pracowity?
-
Kazimierz Marcinkiewicz - 22,4%
-
Tadeusz Mazowiecki - 12,4%
-
Donald Tusk - 12,0%
-
Jerzy Buzek - 7,6% %
-
Włodzimierz Cimoszewicz - 7,0%
-
Jarosław Kaczyński - 4,8%
-
Marek Belka - 4,6%
-
Jan Olszewski - 3,5%
-
Leszek Miller - 2,9%
-
Waldemar Pawlak - 2,1%
-
Hanna Suchocka - 1,8%
-
Jan Krzysztof Bielecki - 1,7%
-
Józef Oleksy - 1,6%
Czy Polacy naprawdę są takimi idiotami?? Dlaczego Polacy tak łatwo dają się wkręcać specom od wizerunku?? Przecież Marcinkiewicz nie robił tak naprawdę nic. Oprócz tworzenia włąsnego wizerunku nie robił DOKŁADNIE NIC. W lenistwie mógły konkurować wyłaćznie z Tuskiem , który dba tylko o swój wizerunek potrzebny do zdobycia prezydentury. Jak można dawać się tak wkręcać PRowcom??? Przecież to dramat !!!! Polacy zachowują się idiotycznie!!! Głosują na ludzi miernych ,nikczemnym a czasem podłych , tylko dlatego ,że ci potrafią dbać o swój wizerunek. Załamuje ręce nad stanem umysłowym rodaków. Tę naszą narodową głupotę wykorzystują zawodowi bandyci i kłamcy. To oni poprzez propagandę ogłupiają nas do reszty. A odmóżdżony Polak idzie i głosuje na draństwo ,wbrew logice ,wbrew własnym ,najlepiej pojętym interesom. To jest dramat naszego narodu . Marcinkiewicz najbardziej pracowity premier...... Boże! Jaki ten naród jest bezkresnie głupi....