Paweł Graś, były pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa, mówił o sytuacji Polaka porwanego w Pakistanie. "Ten tragiczny przypadek od pierwszego dnia, od pierwszej informacji o porwaniu jest analizowany i monitorowany codziennie w trybie 24 godziny na dobę przez centrum antyterrorystyczne" - zapewniał poseł PO w programie Kontrwywiad w RMF FM.
"Nasze służby są w stałym kontakcie ze służbami pakistańskimi. Całkiem niedawno, dosłownie kilka dni temu miała miejsca wizyta na bardzo wysokim szczeblu wojskowym i szczeblu związanym ze służbami specjalnymi - tłumaczył Graś, ale przyparty do muru, musiał w końcu przyznać, że "sytuacja jest niezwykle trudna, dlatego że - po pierwsze - wiadomo, że Polak przebywa na terenie, który jest absolutnie przez nikogo nie kontrolowany. To jest miejsce, gdzie trwają nieustanne walki między talibami a Pakistańczykami.(...) Polak nie jest tam zresztą jedynym porwanym(...) Dzisiaj mamy informację, że dokładnie w tym terenie zostało uprowadzonych 30 policjantów pakistańskich, więc naprawdę jest to bardzo trudny teren."
Jego zdaniem, nie ma mowy o wysłaniu polskiej jednostki GROM w celu odbicia Polaka, ponieważ... nie wiadomo gdzie wysłać komandosów.
Wczoraj, w dramatycznym wywiadzie udzielonym TVN24 była partnerka porwanego inżyniera mówiła, że codziennie modli się o jego zdrowie. "Obiecałam synowi, że będę codziennie dzwonić do ministerstwa spraw zagranicznych w sprawie jego ojca. Ale mnie tam zbyli" - mówiła kobieta.
Dodała, że jeżeli historia zakończy się tragicznie, będzie domagać się raportu zawierającego dokładne dane na temat tego kto i co zrobił w sprawie porwanego. Dziś mija termin ultimatum, który porywacze postawili pakistańskiemu rządowi. Chcą m.in. uwolnienia kilku islamskich radykałów. Jeśli to nie nastąpi, grożą zabiciem Polaka.
To do czego jest ten GROM ?? Zawsze mowiono ze to najlepsza jednostka na swiecie (zwlaszcza gen.Petelicki) a prawda jest taka ze jak by byla najlepsza to ten polak by nie zginał. Troche pokory panie generale troche pokory bo teraz okazalo sie ze to jednostka ktora tylko wyciaga pieniadze i nic sama nie daje.