Te słowa zaskakują, bo wyszły spod pióra polskiej posłanki, ale o niemiecko-rosyjskich korzeniach. W wyjątkowym felietonie, napisanym specjalnie dla tygodnika egzotyczna parlamentarzystka przywołuje bulwersujące okoliczności "incydentu monachijskiego".
>>> Rokita w kajdankach to przesada
Bulwersujące zdarzenie z udziałem byłego posła Jana Rokity i jego żony Nelli wydarzyło się w nocy z wtorku na środę. Rokita został poturbowany przez policjantów, siłą wyprowadzony z pokładu samolotu na lotnisku w Monachium i w kajdankach zawieziony na komisariat.
Awantura rozpoczęła się tuż przed startem maszyny. Nelli Rokita twierdzi, że wszystko zaczęło się od płaszcza, który nie mieścił się w schowku klasy ekonomicznej, gdzie oboje mieli wykupione bilety. Stewardesa bardzo nerwowo zareagowała, kiedy państwo Rokitowie chcieli połozyć płaszcz na pustym fotelu klasy business. Wywiązała się wymiana zdań, po której stewardesa wezwała policję.
Zenska odmiana nazwiska Rokita - to Rokicina. Corka Rokity -to panna Rokicianka