O tym, że Sobiesiak w 2006 roku zasilił Fundusz Wyborczy Platformy Obywatelskiej, TVN24 dowiedziała się w Krajowym Biurze Wyborczym partii. To właśnie wrocławski biznesmen miał wpływać na Zbigniewa Chlebowskiego, by ten postarał się o wykreślenie z tzw. ustawy hazardowej zapisu nakładającego na firmy hazardowe obowiązek dopłat.
>>> Czytaj także: Kolega "Rysio" ma wyrok za korupcję
W tej samej sprawie miał interweniować u Chlebowskiego Jan Kosek, także biznesmen z branży hazardowej. On również wsparł kampanię wyborczą PO - w 2005 roku wraz z żoną wpłacił na jej konto 18 tysięcy złotych.
>>> Czytaj więcej o tym, co o aferze hazardowej mówił Donald Tusk
Wcześniej informacjom o wpłatach biznesmenów na kampanię PO zaprzeczał sam Chlebowski, który prawdopodobnie nie będzie już szefem klubu PO i przewodniczącycm komisji finansów. Odsunięcie go od tych funkcji zasugerował premier i równocześnie szef Platformy Donald Tusk.
> **tuńczyk Napisał(a):** > > Legalne, udokumentowane wpłaty na legalnie > działającą partię nie są niczym nagannym, bo > WSZYSTKIE partie przyjmują takie wpłaty od > swoich sympatyków i nie tylko. > Poza tym tu jest mowa o latach 2005-2006, a obecna > sprawa "automatów" > zaczęła się w 2008. RE:Bezczelnosc biznesmenow od hazardu w stosunku do szefa klubu PO Pana Chlebowskiego w rozmoowach telefonicznych raczej dowodzi ze nie chodzi tu o jakies marne 28tys.zl. Moze sie myle ale sadze ze Prokuratura pojdzie tym tropem bo Komisja Sledcza oskarza tylko poslow PIS ,ktorzy nie prowadzili negocjacji z bosami hazardowymi na cmentarzu i stacji benzynowej ? Temat jest bardzo ciekawy dla opinji publicznej.Staje sie jeszcze ciekawszy w kontekscie rezygnacji PO z finansowania parti politycznych z kasy panstwa.