Co wiesz o Lechu Kaczyńskim?

Pierwszą kadencję prezydencką Lecha Kaczyńskiego przerwała katastrofa w Smoleńsku. Wcześniej pełnił on wiele ważnych funkcji w państwie. Co wiesz o Lechu Kaczyńskim?
  • ~rafal
    (2013-08-27 23:33)
    LECH KACZYŃSKI BYŁ BEZNADZIEJNYM PREZYDENTEM -był to człowiek uchodzący za prezydenta, NOTORYCZNIE OSMIESZAL POLSKE.

    Może ktoś jeszcze pamięta ,ale jeszcze 10 KWIETNIA 2010 r szanse na powtórny wybór były tylko iluzoryczne .

    Społeczeństwo odliczało dni do zakończenia tej nieudanej kadencji .

    To co potem wydarzyło się po katastrofie to nic innego jak zafałszowywanie wizerunku brata prezesa PIS i kreowanie mitu ,na który Lech K nie zasłużył .

    Patrzę na to wszystko z obrzydzeniem i nie mogę uwierzyć ,że pozwala się na taką ogromną manipulację .

    O MAŁY WŁOS, W WYNIKU TEJ TOTALNEJ KONFABULACJI PISOWYCH W WIĘKSZOŚCI MEDIÓW ,CZŁOWIEK O MENTALNOŚCI DYKTATORA -ZOSTAŁBY PREZYDENTEM .



    1. . Był zakompleksiony i małostkowy ( pokazał to w czasie wręczenia nominacji Tuskowi po przegranych przez PiS wyborach.

    2. Lech Kaczyński zachował się w pewnej sytuacji jak człowiek bez honoru.
    Chodzi oczywiście o skandaliczną wypowiedź Rydzyka wobec pani Marii Kaczyńskiej ( słynne szambo i eutanazja ) i brak na nią reakcji Lecha Kaczyńskiego. Bratem prezesa PiS-u się bywa, człowiekiem honoru się jest albo nie.

    3. Nie posiadał zdolności przywódczych. Dwór jaki powstał wokół Lecha Kaczyńskiego był tego najlepszym dowodem. Otoczył się kolesiami z NIK i z warszawskiego ratusza. Robił ze strażników miejskich generałów, lokował kiepskich ludzi w spółkach skarbu państwa.
    ( Tutaj sprawdziło się stare polskie przysłowie: " jaki pan, taki kram ).

    4. Nie znał języków obcych, a i jego wypowiedzi w języku ojczystym były często bełkotliwe i niezrozumiałe. Osoba która zdała maturę z języka polskiego nie powinna mieć problemów z precyzyjnym wyrażaniem swoich myśli ( pod warunkiem że je ma

    5. Nie dotrzymywał obietnic ( np. wyborczych ).

    6. Nie kontrolował swoich wypowiedzi. Jego słynne " przyjechaliśmy walczyć" wypowiedziane w Gruzji świadczyło, że nie miał poczucia realizmu.

    7. Działalność Lecha Kaczyńskiego była podporządkowana całkowicie interesom PiS ( Jarosława Kaczyńskiego )

    Mówienie o męczeńskiej śmierci Lecha Kaczyńskiego jest olbrzymim nadużyciem.LECH KACZYŃSKI ZGINĄŁ W BEZSENSOWNYM WYPADKU LOTNICZYM W KTÓRYM NIEPOTRZEBNIE ZGINĘŁO 96 OSÓB. DO WYPADKU PEWNIE BY NIE DOSZŁO, GDYBY NIE CHĘĆ ROZPOCZĘCIA ZA WSZELKĄ CENĘ KAMPANII WYBORCZEJ NA GROBACH POMORDOWANYCH W KATYNIU ŻOŁNIERZY.

    Tak przy okazji, wcześniej Lech Kaczyński jakoś nie jeździł do Katynia.
  • ~mały
    (2012-07-06 18:48)
    Mały Wielki Człowiek. Prawego charakteru patriota. W tych podłych czasach trafił nam się duchowy spadkobierca najszczytniejszych polskich tradycji. Odpoczywaj w spokoju mały rycerzu, nie zginęła i nie zginie kiedy my żyjemy.
  • ~Kim był ojciec Kaczyńskich
    (2013-08-16 22:39)
    Najbardziej tajemnicza postać rodu. Zawsze w cieniu wydarzeń. Kim był Rajmund Kaczyński - pyta "Super Express".
    Mieszkał na Żoliborzu. Na ulicy Lisa-Kuli, gdzie pamiętają go do dziś. Sąsiad opowiada:

    W tej kamienicy mieszkała rodzina Kaczyńskich. Mieszkanie mieli piękne. Na trzech piętrach, z dwoma balkonami i tarasem.

    Trudno odnaleźć jego grób. W Muzeum Powstania Warszawskiego dziennik dowiedział się, że Rajmund Kaczyński spoczywa na Starych Powązkach. Kwatera 154b, skromny nagrobek z czarnego marmuru.

    Rajmund Kaczyński nie doczekał chwili, gdy jego synowie sięgną po najważniejsze urzędy. Zmarł 17 kwietnia 2005 roku (dwa lata temu - przyp. red.); Lech Kaczyński był wtedy prezydentem Warszawy, a Jarosław prezesem PiS.

    Lech i Jarosław rzadko chwalili się ojcem. Może dlatego, że jako tytan pracy rzadko bywał w domu. A może z innego powodu.

    Bo Rajmund miał współpracować po wojnie z PZPR organizując przy Politechnice Warszawskiej 2-letnie kursy szkoleniowe. Dzięki nim partyjni kacykowie mogli się legitymować dyplomami ukończenia studiów.

    "1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca
    Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach,
    sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z
    życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie
    dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na
    tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.
    2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na
    Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w
    maśle. W tym czasie gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi
    Bierutem, posada dla Akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz
    miała miejsce
    3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na
    początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo
    czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.
    4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji, z kręgu
    doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany.
    5) Cud piaty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i
    jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co
    więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.
    6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną
    teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji
    ujawnia swoja teczkę dopiero po naciskach prasy.
    7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi
    Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą wczasach stalinowskich
    na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem
    internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym?

    Kto wie? Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK
    Rajmund Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci
    szczególna troską. Opowieściami o wykańczaniu bolszewików? Kto wie, czym mógł
    zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po odmowie podpisania
    lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał? Być może postraszył esbeka
    lustracją, układem, oligarchią? A może po prostu oficer zadzwonił do ojca,
    kazał odebrać syna, wyłoić w tyłek i obiecać, że się więcej nie będzie
    wygłupiał. Wiecie, rozumiecie towarzysze z PiS tak po starej partyjnej
    znajomości. Pomożecie rozwiązać zagadki cudownego życia wodza "
  • ~choroba rodzinna
    (2013-08-28 00:04)
    Kaczyński: to zaprzysiężenie było wynikiem śmierci mojego brata

    - To zaprzysiężenie było wynikiem śmierci mojego brata. Dlatego nie mówię o święcie demokracji. To była ta przyczyna, ale są także przyczyny inne - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej w Sejmie. Tak odpowiedział na pytanie, dlaczego nie był obecny na zaprzysiężeniu nowego prezydenta.

    NO TO MAMY PROBLEM. WYCHODZI NA TO, ŻE 47% POLAKÓW, KTÓRZY ODDALI GŁOS W TEGOROCZNYCH WYBORACH PREZYDENCKICH, W DRUGIEJ TURZE, POSTAWIŁO NA KANDYDATA O MOCNO PODEJRZANYM ZDROWIU UMYSŁOWYM.

    Bo czy zdrowym na umyśle jest ktoś, kto zaprzecza rzeczywistości, nie potrafi pogodzić się z porażką (niektórzy twierdzą, że wynik J. Kaczyńskiego to wręcz sukces) i mówi "To zaprzysiężenie było wynikiem śmierci mojego brata" ??

    Czy tak postępuje polityk z klasą?

    Czy tak powinien wypowiadać się prezes partii, której nadrzędnymi wartościami jest prawo i sprawiedliwość?

    Czy Bronisław Komorowski został wybrany niezgodnie z prawem?

    Jak czują się wyborcy Jarosława Kaczyńskiego, gdy ten w tak skrajnie paranoiczny sposób wypowiada się o obecnym prezydencie Polski?

    PRZYJRZYJMY SIĘ ZATEM CZYM JEST PARANOJA.

    Styl paranoiczny nietrudno rozpoznać. Paranoicy są przekonani o istnieniu wielkiego perfidnego spisku, który ma zniszczyć ich styl życia. W poglądach paranoika na historię godne odnotowania jest nie to, że wierzy on w istnienie i znaczenie spisków - w końcu zdarzają się i mogą mieć znaczenie - ale że uznaje spisek za siłę napędową historii oraz podstawową zasadę organizującą świat wszelkiej polityki.

    Paranoik z góry zna 'prawdę' i szuka jej potwierdzenia. Nie dąży do potwierdzenia lub obalenia hipotezy. Wie, że jeśli bardzo się postara, znajdzie dowody, które potwierdzą jego podejrzenia.

    W swym rozumowaniu pozbawionym krytycznego osądu, w niezrównoważonym operowaniu faktami klasyczny paranoik jest w stu procentach logiczny. Fałszywe są jego przesłanki. Z upodobaniem kolekcjonuje fakty, ale tylko te, które pasują do skonstruowanego przezeń logicznego systemu.

    Świat paranoika zaludniają wrogowie, a on sam stanowi ośrodek ich uwagi. Ta ksobność, jedna z najbardziej znamiennych cech paranoika, ma charakter defensywny. Lepiej być głównym obiektem wrogich knowań niż być lekceważonym.

    Aroganckie przekonanie o własnej wielkości pozostaje w bliskim związku z wiarą paranoika, iż jest on centralnym obiektem zainteresowania. Jest pewien swoich racji, nie dopuszcza różnicy zdań.

    Wszędzie naokoło wyczuwa wrogość, przekonany, że otaczają go ludzie zdecydowani, by go dopaść. Przeciwstawia się wyimaginowanym wrogom i wywołując wilka z lasu, prowokuje wrogie reakcje, co tylko utwierdza go w przekonaniu. Żeby żyć w społeczeństwie, trzeba się podporządkować i przystosować do woli innych oraz pogodzić się z pewnym stopniem niepewności. Paranoik nie umie tolerować takiej niedoskonałości ani zaakceptować kompromisów, jest więc w stanie nieustannej wojny z prawdziwymi i wyimaginowanymi przeciwnikami, którzy chcą nad nim zapanować i odebrać mu niezależność W skrajnym wydaniu paranoiczny styl uprawiania polityki przynosi więcej szkody niż jakikolwiek inny.

    Paranoicy nie mają przeciwników, rywali czy oponentów, tylko wrogów, tych zaś nie wystarczy zwyczajnie pokonać, a już na pewno nie można się z nimi wdawać w kompromisy czy ich pozyskiwać. Wrogów się niszczy.

    R. S. Robins i J. M. Post "Paranoja polityczna. Psychopatologia nienawiści"

    A teraz zastanówmy się wspólnie, które fragmenty powyższego opisu nie pasują do osoby Jarsoława K. Prawda, że smutne?


    Taaa... a na poczatku byla rodzina pokazujaca malym ...

    ... chlopcom o ile sa lepsi od innych i posrod jakiego brudnego motlochu przyszlo im zyc. W zaciszu luksusowego mieszkania z dala od glodnych spojrzen inteligenckich ...


    Węszenie spisków, układów i obstawianie się służbami ...

    Węszenie spisków, układów i obstawianie się służbami ochrony to przecież widoczne objawy lęków o swoją osobę. Jednocześnie szykowanie nam państwa policyjnego było zamysłem J.Kaczyńskiego kiedy był premierem, mówienie dzisiaj że nie było sprawy Pani Blidy jest poprostu obrażaniem inteligencji polaków. A kto jak nie P. Ziobro miał mieć konferencję prasową w Katowicach w dniu kiedy zginęła P. Blida przecież są archiwa telewizji komercyjnych gdzie było to zapowiadane bo pewnie w TVP państwowej zostały zniszczone.I każde słowa o tej sprawie J.K. to kłamstwa.
  • ~buldozer
    (2013-08-16 22:53)
    NA OBECNYM ETAPIE NIE DA SIĘ WYKLUCZYĆ, ŻE JAROSŁAW KACZYŃSKI JEST ROSYJSKIM AGENTEM WPŁYWU, MAJĄCYM ZA ZADANIE ROZBIJANIE OD WEWNĄTRZ STRUKTUR PAŃSTWA POLSKIEGO.

    Dzięki pomocy wielu patriotycznie nastawionych blogerów udało się ustalić kilka faktów z historii rodziny Kaczyńskiego, które rzucają nowe światło na jego działalność polityczną.W ŚWIETLE TYCH USTALEŃ MOŻNA Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ STWIERDZIĆ, IŻ JAROSŁAW KACZYŃSKI NA 99 % JEST ROSYJSKIM AGENTEM WPŁYWU. Nie na 100 %, bo istnieje też bardzo małe prawdopodobieństwo, iż jest jedynie tzw. "pożytecznym idiotą".

    Udało się mianowicie ustalić kilka faktów ukrywanych skrzętnie przez rodzinę Kaczyńskich. Niezwykle istotnym jest to, iż Rajmund Kaczyński, ojciec figuranta, był synem Franciszki Kaczyńskiej, z domu Świątkowskiej. Pochodziła ona z niewielkiej wioski w pobliżu Odessy na Ukrainie. Z tej samej wioski pochodził Wilhelm Świątkowski, postać niezwykle ponura. Oto jego biogram z Wikipedii:
    Wilhelm Świątkowski (ur. 1 stycznia 1919 w Grenówce koło Odessy) – pułkownik Armii Czerwonej i Wojska Polskiego, prokurator i sędzia wojskowy.
    Dzieciństwo i młodość spędził w ZSRR. W 1940 ukończył Instytut Prawa w Charkowie, po czym został powołany do służby wojskowej w Armii Czerwonej. Zajmował stanowiska w wojskowych organach śledczych, był m.in. szefem prokuratury w 204 Dywizji Piechoty. W czerwcu 1944 przeszedł do Wojska Polskiego, gdzie pracował w organach prokuratury wojskowej. W dniu 4 listopada 1950, na mocy decyzji Biura Politycznego PZPR, został powołany na stanowisko Prezesa Najwyższego Sądu Wojskowego. Funkcję tę pełnił do 26 czerwca 1954, w tym samym roku powrócił do ZSRR.
    PREZESURA W. ŚWIĄTKOWSKIEGO W NAJWYŻSZYM SĄDZIE WOJSKOWYM PRZYPADŁA NA OKRES WZMOŻONYCH REPRESJI WOBEC WYŻSZYCH OFICERÓW WP, M.IN. W TYM CZASIE PROWADZONO PROCES GEN. TATARA, PŁK. UTNIKA I PŁK. NOWICKIEGO, TZW. PROCES GENERAŁÓW, ARESZTOWANO TAKŻE GEN. SPYCHALSKIEGO.
    Po śmierci Bolesława Bieruta (12 marca 1956) powołano Komisję dla zbadania odpowiedzialności byłych pracowników Głównego Zarządu Informacji, Naczelnej Prokuratury Wojskowej i Najwyższego Sądu Wojskowego (tzw. Komisja Mazura)
    . RAPORT KOMISJI STWIERDZAŁ, ŻE W. ŚWIĄTKOWSKI BYŁ JEDNYM Z OFICERÓW RADZIECKICH, KTÓRZY BYLI ODPOWIEDZIALNI ZA ŁAMANIE PRAWORZĄDNOŚCI. WEDŁUG RAPORTU KOMISJI MAZURA W. ŚWIĄTKOWSKI WRAZ Z SĘDZIĄ ALEKSANDREM TOMASZEWSKIM BYLI GŁÓWNYMI INSPIRATORAMI WYPACZEŃ W WOJSKOWYM WYMIARZE SPRAWIEDLIWOŚCI, REALIZATORAMI WYPACZONEJ PRAKTYKI KARNEJ I BEZPOŚREDNIMI WSPÓŁSPRAWCAMI DRAKOŃSKICH WYROKÓW W SFINGOWANYCH SPRAWACH.

    Choć nie ma na razie bezpośrednich dowodów na pokrewieństwo pomiędzy babką Kaczyńskiego a Wilhelmem Świątkowskim, to jednak fakt, że pochodzili oni z jednej wsi i nosili to samo nazwisko każe domniemywać, że byli ze soba spokrewnieni. Na pewno trudno było by wykluczyć że się choć znali - w końcu Grenówka to wioska którą nawet trudno znaleźć na mapie.

    Dla sprawy istotne jest jednak to, że ów

    WILHELM ŚWIĄTKOWSKI stryj kaczynskich BYŁ PO WOJNIE WYSOKO POSTAWIONYM FUNKCJONARIUSZEM APARATU REPRESJI PRL, JAKO PROKURATOR I SĘDZIA WOJSKOWY. MA TO O TYLE ZNACZENIE, ŻE OJCIEC BRACI KACZYŃSKICH, RAJMUND, TUŻ PO WOJNIE ZROBIŁ PRZEDZIWNĄ, JAK NA ŻOŁNIERZA AK, KARIERĘ. PISANO O TYM JUŻ NIEJEDNOKROTNIE, PRZYPOMNĘ WIĘC TYLKO W SKRÓCIE: PO SYMBOLICZNYM UDZIALE W POWSTANIU WARSZAWSKIM (RANNY W PALEC W PIERWSZYM DNIU WALK NIE POWRÓCIŁ JUŻ DO BOJU), ZAMIESZKAŁ W WARSZAWIE, W PIĘKNEJ WILLI NA ŻOLIBORZU. PRZYPOMNIJMY, ŻE W OWYCH CZASACH W ZRUJNOWANEJ WARSZAWIE LUDZIE GNIEŹDZILI SIĘ JAK MRÓWKI W KAŻDEJ NADAJĄCEJ SIĘ DO ZAMIESZKANIA RUDERZE. RAJMUND KACZYŃSKI, NIE TYLKO NIE JEST REPRESJONOWANY JAKO ŻOŁNIERZ AK, ALE W DODATKU DOSTAJE PRACĘ NA POLITECHNICE WARSZAWSKIEJ - RZECZ ZUPEŁNIE NIEZWYKŁA, BO WIĄŻE SIĘ PRZECIEŻ Z KONTAKTEM Z MŁODZIEŻĄ, KTÓRA PODLEGAŁA STAŁEJ, BRUTALNEJ INDOKTRYNACJI. NA TAK ODPOWIEDZIALNĄ PLACÓWKĘ NA FRONCIE WOJNY PROPAGANDOWEJ WŁADZA LUDOWA WYSYŁAŁA TYLKO NAJBARDZIEJ ZAUFANYCH LUDZI. TO WSZYSTKO DZIEJE SIĘ W CZASACH, GDY AK-OWCY MUSZĄ SIĘ UKRYWAĆ, GDY SĄ MORDOWANI BEZ SĄDU, A W NAJLEPSZYM WYPADKU SKAZYWANI NA DŁUGOLETNIE WIĘZIENIE PRZEZ LUDZI POKROJU WILHELMA ŚWIĄTKOWSKIEGO.

    Trudno wykluczyć, że pokrewieństwo (lub choćby tylko znajomość) z Wilhelmem Świątkowskim, była bezpośrednim powodem tak niezwykłej kariery żołnierza AK w powojennej Warszawie. Rzecz ta powinna być dogłębnie zbadana przez historyków IPN. Ja oczywiście niczego nie przesądzam, cuda się zdarzają. Ale rzadko. Zakładam więc zdroworozsądkowo, że dzięki protekcji Wilhelma Świątkowskiego, Rajmund Kaczyński ułożył sobie klawe życie w zrujnowanej Warszawie. Trudno jednak uwierzyć, że nie musiałby dać czegoś w zamian. Co mógłby dać komunistycznemu aparatowi represji były żołnierz AK i wykładowca na Politechnice? Możemy się tylko domyślać.

    Teraz dochodzimy do jego dwóch synów. MOGĘ SOBIE WYOBRAZIĆ, ŻE ZUPEŁNIE SZCZERZE PRZYŁĄCZYLI SIĘ W ROKU 1980 DO SOLIDARNOŚCI. OKAZAŁO SIĘ JEDNAK, ŻE Z TYCH DWÓCH BRACI, LECH ZOSTAŁ INTERNOWANY na kilka dni I wypisany do szpitala, A JAROSŁAW NAWET NIE BYŁ NA LIŚCIE OSÓB DO INTERNOWANIA! CO O TYM ZDECYDOWAŁO? Czy miał w tym udział jego ojciec, dobrze ustosunkowany w PRL-owskim aparacie bezpieczeństwa? Nie można tego wykluczyć.

    Można przypuszczać, że jakieś ciemne fakty z historii jego ojca, a być może z jego własnej historii z czasów stanu wojennego, mogły na poczatku lat 90-tych stać się elementem nacisku przy - hipotetycznej oczywiście - próbie zwerbowania Jarosława Kaczyńskiego do współpracy przez służby specjalne Rosji TO WŁAŚNIE WTEDY ZACZYNA SIĘ WALKA KACZYŃSKIEGO Z WAŁĘSĄ, UKŁADEM OKRĄGŁEGO STOŁU, MARSZE NA BELWEDER I PALENIE KUKIEŁ PREZYDENTA. A WARTO PAMIĘTAĆ, ŻE W TYCH GORĄCYCH CZASACH DECYDOWAŁY SIĘ SPRAWY ABSOLUTNIE KLUCZOWE DLA PRZYSZŁOŚCI POLSKI: WYPROWADZENIE Z TERYTORIUM POLSKI WOJSK RADZIECKICH, WSTĄPIENIE POLSKI DO NATO I UNII EUROPEJSKIEJ. PODWAŻANIE AUTORYTETU DEMOKRATYCZNYCH ORGANÓW PAŃSTWA MOGŁO STORPEDOWAĆ TE PLANY. W TYM KONTEKŚCIE ÓWCZESNA DZIAŁALNOŚĆ BRACI KACZYŃSKICH DAJE WIELE DO MYŚLENIA.

    OBECNE DZIAŁANIA JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO ZOSTAŁY PRZEZ PROF. ZBIGNIEWA BRZEZIŃSKIEGO OKREŚLONE, JAKO DZIŁANIA W INTERESIE ROSJI. CHODZI OCZYWIŚCIE O PRÓBĘ ROZBICIA SPOŁECZEŃSTWA, PODWAŻENIA AUTORYTETU PAŃSTWA (NIE TYLKO RZĄDU, ALE PRZEDE WSZYSTKIM PROKURATURY, SĄDÓW, POLICJI, KOMISJI BADANIA WYPADKÓW LOTNICZYCH, ORAZ SPECJALISTÓW, WYKONUJĄCYCH EKSPERTYZY SĄDOWE).

    Kwestią wciąż otwartą jest, czy czyni on tak z głupoty, czy MOŻE JEDNAK KTOŚ NIECHĘTNY POLSCE GO DO TEGO INSPIRUJE. DOPÓKI NIE POZNAMY JEDNOZNACZNYCH DOWODÓW W TEJ SPRAWIE, MUSIMY SIĘ OPIERAĆ NA POSZLAKACH. A TE SĄ DLA PREZESA DRUZGOCĄCE. TYM BARDZIEJ, ŻE DO TEJ PORY NIE ZABRAŁ ON PUBLICZNIE GŁOSU, ABY ZAPRZECZYĆ TYM, POJAWIAJĄCYM SIĘ JUŻ OD DAWNA, SPEKULACJOM NA TEMAT POWOJENNYCH LOSÓW JEGO RODZINY. Zastanawiające jest też, że tematu nie wziął dotąd na warsztat żaden z dziennikarzy śledczych.
    ---
    * Wytłuszczonym drukiem zaznaczyłem wyrażenia często używane przez Jarosława Kaczyńskiego i jego pupili w licznych, publicznych wypowiedziach, dotyczacych jego przeciwników politycznych.
  • ~gustek
    (2013-08-16 22:42)
    JADWIGA KACZYŃSKA, MAMA JAROSŁAWA BYŁA ZWYKŁĄ CENZORKĄ W PANIE. W czasie okupacji ukrywała się jako starozakonna w leśniczówce pod Starachowicami. Warszawę po raz pierwszy zobaczyła po wojnie. NIE PRZESZKODZIŁO TO SYNKOWI LECHOWI W UDEKOROWANIU JEJ MEDALEM ZA UDZIAŁ W POWSTANIU WARSZAWSKIM. DZIWNYM trafem o tatusiu który w powstaniu walczył i w drugiej minucie od wybuchu powstania został ranny w palec zapomniał (widocznie coś było do ukrycia). MATKAMI CHRZESTNYMI BYŁY DWIE SIOSTRY KTÓRE ÂÂCUDEM OCALAŁY Z GETTA WARSZAWSKIEGOÂ (SŁOWA JAROSŁAWA). Dopowiedzcie sobie sami w jakiej to świątyni one mogły być matkami chrzestnymi.
    WUJEK , CZYLI BRAT BABCI WILHELM ŚWIĄTKOWSKI, STAROZAKONNY KGBOWIEC BYŁ MINISTREM W RZĄDZIE BIERUTA I SZEFEM SZECHTERÓW I BERMANÓW. TO ON POMÓGŁ MŁODEMU MAŁŻEŃSTWU KACZYŃSKICH ZAWŁADNĄĆ W ZRUJNOWANEJ WARSZAWIE NA WŁASNOŚĆ WILLĄ KTÓRA PRZED WOJNĄ SPOŁECZEŃSTWO WARSZAWY PODAROWAŁO RODZINIE BOHATERA WALK WYZWOLEŃCZYCH LISA KULI (STĄD PRZY ULICY LISA KULI, CO SIĘ Z TĄ RODZINĄ STAŁO). Po śmierci Bieruta Świątkowski uciekł do ZSRR gdzie z rozkazu Chruszczowa został powieszony za swe zbrodnie popełnione w Polsce ( opanowany przez kaczyzm IPN ściga jego podwładnych i uparcie udaje że nic o tym panu nie wie ). Dziadek Kalkstein zbiegł jako carski oficer w latach dwudziestych z ogarniętej rewolucją Rosji do Polski gdzie dostał obywatelstwo. W latach 90siątych była nawet interpretacja poselska w polskim sejmie na temat nieuczciwego przyznania tego obywatelstwa. Co się tyczy rodziny ze strony mamy to wszystkie tropy się urwały. I to już za panowania PISu. W przedwojennych księgach meldunkowych było zawsze jakiego wyznania jest zameldowany , ÂÂdziwnym trafemÂÂ wszystkie księgi meldunkowe gdzie mieszkała rodzinka zaginęły a z innych powyrywano kartki , a sąsiednich domów są , tylko ich nie ma. Można się było czegoś dowiedzieć z teczki SB Lecha Kaczyńskiego, ale i tu pierwsze kartki zostały wyrwane ( do końca komuny były ). SB opisywało tam w każdej takiej teczce całą rodzinę delikwenta do kilku pokoleń wstecz.

    Chrzest katolicki brał 1989 roku.Chrzestnymi matkami byly dwie przyjaciolki Jadwigi Kaczynskiej ocalone cudem z Getta.
  • ~Zejman
    (2012-09-19 22:23)
    Dwa nędzne chmyzy, nie pojmuję jak mogli zajść tak wysoko. Ani prezencji, ani ogłady. Biedny Kraj. Czechy miały Havla, my Bolka, Placka i ...prawie... Stana
  • ~ABBA
    (2012-08-19 21:42)
    Żona Prezydenta z domu nazywała się MACKIEWICZ.
  • ~ranius
    (2012-07-29 01:27)
    Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego wyobrażam sobie jako prawdziwego Patriotę, który chciał Dobra Kraju, czego nie dane Mu było osiągnąć. W realizacji swych zamiarów dzielnie pomagała Mu Jego Małżonka. W moim przekonaniu -co po latach udowodni historia - zginął na Polu Chwały.
  • ~DAF
    (2012-07-09 10:29)
    wstyd mi bylo gdy zostal prezydentem i wstyd mi gdy kazal ladowac w czeczeni, wstyd mi bylo tez gdy rozbil sie samolot w smolensku bo jest duze prawdopodobienstwo ze jest winny tej tragedii
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.