sobota  20 marca 2010 r.  Imieniny: Eufemii, Kiry, Klaudii
 
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|
e-mail: 

Polski pięściarz błyskawicznie wyleczył zranione oko

Gołota wypiękniał

Na twarzy Gołoty nie ma już śladu po walce z Mollo

To niesamowite! Wystarczył tydzień, by Andrzej Gołota z potwora zmienił się w przystojniaka! Rany po walce z Mike'm Mollo goją się na naszym bokserze tak szybko, że już niedługo znów zobaczymy go na ringu.

Gdy w ubiegłą sobotę Gołota schodził z ringu po zwycięskim pojedynku z Mollo, wyglądał niczym potwór z jakiegoś horroru. Poobijany, z napuchniętym okiem, na które nic nie widział. Niektórzy mówili, że nieprędko wróci do boksu. Ale minął tydzień i znów widzimy Gołotę z ludzką twarzą. Po opuchliźnie nie pozostał ślad.

"Andrzej wybierał się na narty do Lake Placid, ale wolał dojść do siebie w domu. Na narty poleci niedługo, a wcześniej spotkamy się z Donem Kingiem, by omówić następną walkę" - mówi "Faktowi" Ziggy Rozalski, menedżer Gołoty.

Gołota chce bić się w Polsce na przełomie marca i kwietnia. Nie potrzebuje dużo czasu na odpoczynek po starciu z Mollo. Wygląda już tak dobrze, że nawet wcześniej mógłby wyjść do ringu. Śpieszy mu się tak bardzo, bo chce jak najszybciej zdobyć upragniony pas mistrza świata. Z taką determinacją jest w stanie zrealizować swoje marzenie.

Podobne tematy:
Bieżące wydarzenia: