niedziela  21 marca 2010 r.  Imieniny: Benedykta, Lubomira, Lubomiry
 
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|

Skomentuj

e-mail: 

Inaczej straci prawdziwą fortunę

Kierowcy F1 bardziej opłaca się urlop

Dla kierowcy Formuły 1 Kimiego Raikkonena najlepszym rozwiązaniem na przyszły rok jest wzięcie dwunastomiesięcznego urlopu i całkowite zrezygnowanie ze startów w wyścigach Grand Prix - twierdzi magazyn motoryzacyjny "Auto Motor und Sport". W przeciwnym razie dochody Fina mogą być niższe o około pięć milionów euro.

Jeżeli Raikkonen, były kierowca teamu Ferrari i mistrz świata F1 w 2007 roku, nie zdecyduje się na starty w nowym zespole, to Ferrari zapłaci mu za zerwanie kontraktu, który obowiązywał do 2010 roku, 30 mln euro. Gdy jednak zawodnik zdecyduje się występować w nowym teamie (obecnie prowadzi rozmowy z McLaren-Mercedes), kwota odstępnego wyniesie tylko 10 mln euro.

Według nieoficjalnych informacji McLaren jest gotowy zaoferować Finowi za sezon 2010 maksymalnie 15 mln euro. Przy odstępnym od Ferrari w wysokości 10 mln, Raikkonen zarobi 25 mln. Na urlopie dostanie od włoskiego teamu o 5 mln więcej.

"Auto Motor und Sport" przewiduje, że w przypadku rezygnacji Raikkonena z podpisania umowy z McLarenem, miejsce w brytyjskim teamie może się zwolnić dla Niemca Nicka Heidfelda, który był partnerem Roberta Kubicy w BMW-Sauber.

Podobne tematy:
Bieżące wydarzenia: