Lidia Motylska przyjechała do mamy, która mieszkała w Leeds, w styczniu 2007 roku. 10 miesięcy później już nie żyła. Zabił ją najlepszy przyjaciel jej chłopaka.
Jak opowiada jej matka - Renata - Lidia po przyjeździe do Anglii zakochała się w Kurdzie Ajeen Jabarze. Szybko zaprzyjaźniła się również z jego przyjacielem - 39-letnim Abobakirze Jabarim. Matka była szczęśliwa, że jej córka świetnie daje sobie radę w Anglii - pracuje i jest w stanie sama się utrzymać.
Ale ta przyjaźń była pozorna. 19-latka wielokrotnie opowiadał matce, że na Abobakira zawsze może liczyć. Pomaga jej z namolnymi zalotnikami i zawsze może mu się wyżalić. Niestety, ten sam Abobakir wciąż mówił matce, że jej córka ukradła mu przyjaciela. A swym zachowaniem obraża jego kulturę, w której został wychowany.
Jednak matka nigdy o tym nie powiedziała córce. "Teraz bardzo tego żałuję" - opowiada gazecie "Yorkshire Evening Post". Może - zastanawia się - córka nie dałaby się wtedy zwabić zabójcy w ciemną uliczkę.
Mimo takiej tragedii Renata Motylska nie zamierza wracać do Polski. "Gdyby nie ta tragedia, mogłabym powiedzieć, że moje życie obróciło się o 180 stopni". Zamierza wyjść za swojego angielskiego przyjaciela i na stałe osiedlić się w Anglii.
"Jednak matka nigdy o tym nie powiedziała córce. "Teraz bardzo tego żałuję" - opowiada gazecie "Yorkshire Evening Post". Może - zastanawia się - córka nie dałaby się wtedy zwabić zabójcy w ciemną uliczkę. " Ta pani powinna sie zastanawwiac nad zupelnie czyms innym...