"Myślę, że mamy unikalną okazję, by zmienić wizerunek Ameryki na świecie, a przede wszystkim w świecie islamu" - mówił prezydent-elekt USA w wywiadzie dla "Chicago Tribune". "Tradycją u nich jest to, że używają wszystkich trzech imion. Będę postępował zgodnie z tą tradycją" - zapewniał.
>>>Al-Kaida do Obamy: Biali ci rozkazują!
Decyzja jest kontrowersyjna. W czasie kampanii wyborczej przeciwnicy demokraty zarzucali mu zbyt silne związki z islamem. Obama miał być rzekomo "ukrytym muzułmaninem", na którego życiorysie piętnem odbiła się nauka w indonezyjskich madrasach. Sztab Obamy wielokrotnie musiał dementować pogłoski, jakoby polityk darzył specjalnym sentymentem islam.
Teraz demokratyczny prezydent zapowiada, że użyje dawnej broni swoich przeciwników do naprawienia stosunków z muzułmanami. Jego otoczenie informuje też, że w ciągu pierwszych stu dni w Białym Domu Obama wybierze się w podróż po krajach Bliskiego Wschodu. Celem tournee będzie przekonanie świata islamu do tego, że Ameryka nie jest tylko i wyłącznie sojusznikiem Izraela i zależy jej na lepszych stosunkach ze światem islamu.