Obama w kolejnym dniu swojego urzędowania zdecydowanie opowiedział się za prawem do aborcji. "Będę bronił prawa kobiet do wyboru" - oświadczył prezydent. Okazją do potwierdzenia tego stanowiska w kwestii usuwania ciąży była 36. rocznica orzeczenia amerykańskiego Sądu Najwyższego w słynnej sprawie "Roe przeciwko Wade". To ten wyrok zatwierdził prawo do usuwania ciąży na życzenie.
Oburzeni Rycerze Kolumba
Kościół St. Mary w nowoangielskim New Haven. Kolebka słynnej katolickiej organizacji Rycerze Kolumba, do której należą m.in. sędziowie Sądu Najwyższego Antonin Scalia i Samuel Alito, szef klubu republikanów w Izbie Reprezentantów John Boehner, oraz były gubernator Florydy Jeb Bush, syn i brat byłych prezydentów. Przed poranną mszą poruszenie wśród wiernych większe niż zazwyczaj, bo Barack Obama ogłosił, że cofnie decyzję swojego porzednika o zakazie finansowania przez państwo organizacji planowania rodziny.
>>>Popierasz Obamę? Pożegnaj się z komunią. Za aborcję
"To prowadzi w prostej konsekwencji do popularyzacji aborcji" - mówi z oburzeniem ks. Juan-Diego Brunetta. Tymczasem Rycerze Kolumba z St. Mary od lat angażują się w ruch pro-life (przeciwników przerywania ciąży - red.), pomagają także samotnym matkom. "Dwa lata temu zainicjowaliśmy ruch >Budujemy Kulturę Życia<. Tym samym odnowiliśmy naszą odwieczną kampanię przeciwko wszelakim inicjatywom rządu które promują aborcję, badania nad komórkami macierzystymi, eutanazję, wspomagane samobójstwa oraz klonowanie ludzi" - zaznacza duchowny.
Gniew Rycerzy podzielają też parafianie. "Cieszmy się z tego, że udało się pokonać rasowe uprzedzenia. Ale pokładajmy też w prezydencie nadzieję, że sprosta trudnościom, jakie go czekają. Módlmy się, żeby nie zszedł na złą drogę i nie pomagał w zabijaniu nienarodzonych" - mówi czarnoskóra Irma P. Gaylord.
Amerykańscy biskupi: nic nie usprawiedliwia aborcji
Podobne jest stanowisko amerykańskiego episkopatu. Biskupi krytycznie patrzą na pomysły będących u władzy demokratów, którzy chcą tworzyć większe zaplecze socjalne dla kobiet w ciąży i pomoc państwa w jej donoszeniu, jednocześnie jednak liberalizując dopuszczane przez prawo okoliczności przerywania ciąży. W ten sposób chcieliby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: zmniejszyć liczbę aborcji nie narażając się jednocześnie środowiskom feministycznym.
Ale "nie" Kościoła wobec stworzonej przez demokratów ideowej hybrydy jest bardzo stanowcze. "Aborcji absolutnie nic nie usprawiedliwia. To nie mieści się w sumieniu katolika" - tłumaczy nam inny duszpasterz z St. Mary, ks. Peter John Cameron.
Obama na cienkim lodzie
To właśnie "sumienie katolika" jest najpoważniejszą bronią, do której chcieliby się odwołać przeciwnicy zapowiadanej przez Obamę liberalizacji. Sam prezydent jest członkiem protestanckiego Zjednoczenego Kościoła Chrystusa, ale katolikami są wiceprezydent Joe Biden i przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi.
Trudno ocenić, czy taktyka ta przyniesie jakiś sukces: poprzednie apele do sumień wiernych nie przynosiły większych skutków. Z badań opinii publicznej wynika, że politykę Baracka Obamy w kwestiach społecznych popiera dziś aż 53 proc. katolików.
Swoim wystąpieniem nowy prezydent wpisuje się w polityczną tradycję, wedle której każdy z jego poprzedników majstrował przy aborcji: Ronald Reagan i George W. Bush ograniczali pomoc państwa przy zabiegach tego typu, z kolei Bill Clinton sprzyjał refinansowaniu ich przez państwo. Najwyraźniej Obama chce pójść w jego ślady.
Jak można w ogóle zabić człowieka? bo przecież od samego momentu poczęcia jest to już istota żywa i już wtedy jest maleńkim człowieczkiem. Ludzie są nieświadomi tego. A potem kobiety musza się z tym zmagać do końca życia. Kobieta nigdy nie zapomina..Może odsuwać to na dalszy plan, ale nie zapomni całkiem. Każde życie jakie zostaje powołane powinno istnieć! Nie rozumiem jak można pozwolić na coś takiego jak aborcja:/