Zarówno Islamabad, jak i Warszawa zaoferowały duże sumy pieniędzy za uwolnienie Polaka - powiedzieli pakistańskiej gazecie "Dawn" terroryści z organizacji Tehrik-i-Taliban, którzy w sobotę zamordowali polskiego inżyniera. Talibowie odrzucili oferty okupu. A były niebagatelne - Islamabad chciał wykupić inżyniera za 100 milionów rupii, czyli 1,25 miliona dolarów. Polska suma pozostaje nieznana.
"Wydarzenia" Polsatu: Sikorski o zabitym Polaku
Ale islamiści pozostali nieugięci. Nie chcieli słyszeć o negocjacjach bez zgody Pakistanu na uwolnienie ich przetrzymywanych towarzyszy. Talibski rzecznik, który przedstawił się jako "Muhammad", powiedział gazecie "Dawn", że rząd nie docenił porywaczy, oferując im pieniądze za uwolnienie polskiego inżyniera. Talib stwierdził, że przyjęcie okupu przez Tehrik-i-Taliban byłoby równoznaczne ze zdradą uwięzionych towarzyszy broni.
Żądania talibów nie zmieniły się nawet, kiedy już zabili Polaka. Mordercy nadal chcieli wymienić jego ciało na swoich - żywych - kompanów. Chcieli też zatrzymania ofensywy na terenach plemiennych, którą prowadzi wobec nich pakistańska armia. Dzisiaj, już po śmierci polskiego inżyniera, w rozmowie z gazetą "Dawn" rzecznik talibów ostrzegł, aby rząd nie uzbrajał ludzi w rejonie Mattani w Peszawarze przeciwko nim. "To zaproszenie do wojny" - groził. "Doradził" też przywódcom plemion, by nie współpracowali z rządem, albo "poniosą konsekwencje, których nawet sobie nie wyobrażają".
Organizacja Tehrik-i-Taliban jest konfederacją różnych grup islamskich ekstremistów działających na pograniczu pakistańsko-afgańskim. Jej szefem jest plemienny watażka Baitullah Mehsud, który jest podejrzewany przez USA i Pakistan o dokonanie zamachu na byłą premier Pakistanu Benazir Bhutto w grudniu 2007 roku.
[*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*] tyle mogę tylko dla rodziny ZAMORODWANEGO POLAKA. przykro mi i wstyd za polskie "negocjacje"...