piątek  19 marca 2010 r.  Imieniny: Bogdana, Józefa, Wasyla
 
To view this object you need Flash
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|

Komentarze (1)

e-mail: 

Moskwie nie podoba się polityka Sojuszu

NATO ćwiczy w Gruzji, a Rosjanie kpią

Po tym, jak rząd w Tbilisi udaremnił wczoraj - jak twierdzi - "zamach stanu" - żołnierze NATO rozpoczęli ćwiczenia w Gruzji. Natowskie wojsko na Kaukazie rozzłościło Moskwę. Rosyjski ambasador przy Sojuszu Dmitrij Rogozin oświadczył, że postępowanie NATO wobec Rosji "jest coraz bardziej nieprzewidywalne".

Rozzłoszczona niedawnym wydaleniem dwóch swoich dyplomatów Rosja przestaje przebierać w słowach i środkach. Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow nie weźmie udziału w majowym spotkaniu Rady NATO-Rosja. A po tym, jak NATO mimo wczorajszego buntu w gruzińskiej armii rozpoczęło manewry wojskowe w pobliżu Tbilisi, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od rosyjskich posterunków w Osetii Południowej, Moskwa ostro skrytykowała Sojusz Północnoatlantycki.

>>>Awantura wokół ćwiczeń NATO w Gruzji

"Najbardziej zasmucające jest to, że ta organizacja staje się coraz bardziej nieprzewidywalna. Sojusz nie postępuje w sposób adekwatny, stabilny i stosowny" - oświadczył Dmitrij Rogozin. Od rosyjskiego przedstawiciela przy NATO dostało się też Micheilowi Saakaszwilemu.

>>>Moskwa nie chce dymisji Saakaszwilego

"Jeśli gruziński prezydent cierpi na niestrawność, to oznacza, że myśmy go otruli. Wciąż powtarzam: do Gruzji należy wysłać pielęgniarzy, nie żołnierzy" - oświadczył Rogozin. Wczoraj Gruzini udaremnili - jak twierdzą władze - próbę przewrotu wojskowego. O inspirowanie rewolty w armii prezydent Saakaszwili oskarżył Rosję.

>>>Saakaszwili rozprawia się ze "spiskiem"

Dzisiaj Gruzini szybko wycofali się z tych sugestii, podkreślają za to, że bunt miał na celu storpedowanie natowskich manewrów, które rozpoczęły się dzisiaj na terenie dawnej rosyjskiej bazy wojskowej w regionie Waziani około 20 km na wschód od Tbilisi. Chociaż sześć krajów - Łotwa, Estonia, Kazachstan, Mołdawia, Armenia i Serbia - zrezygnowało z udziału w ćwiczeniach, ponad 1000 żołnierzy z kilkunastu krajów rozpoczęło dziś trening, którego scenariusz zakłada operację wojskową w razie kryzysu.

>>>Groteskowy pucz pogrąża Gruzję

Tymczasem według Rosjan NATO powinno być "bardziej elastyczne" i odwołać manewry. Moskwa upiera się, że ćwiczenia wojsk NATO blisko jej granic to "prowokacja" i "napinanie muskułów". Według Tbilisi manewry "CooperativeLongbow'09-Cooperative Lancer'09", przeprowadzane w ramach programu "Partnerstwo dla Pokoju", były planowane już od wiosny 2008 roku. Gruzja, która aspiruje do członkostwa w NATO, uczestniczy w "Partnerstwie" od 1994 roku.

Podobne tematy:
Bieżące wydarzenia:
  •  
    2009-05-07 03:49  Nato cwiczy w Gruzji , a Rosjanie kpia  ~Mig-21