Znów strzelanina w USA. Jeden zabity
Urządził jatkę, a potem uciekł do mamy
Urządził jatkę w Orlando, a potem uciekł do mamy
Znów krwawa strzelanina w Stanach Zjednoczonych. Dzień po masakrze w bazie wojskowej w Teksasie, w Orlando na Florydzie szaleniec wdarł się do biurowca, w którym kiedyś pracował. Zastrzelił jedną osobę, a sześć innych ranił. Potem ukrył się u matki. Tam znalazła go policja.
Mordercą okazał się 40-letni Jason Rodriguez, który kiedyś pracował w mającej siedzibę w tym gmachu pracowni architektonicznej - informuje policja. Rodriguez został przed dwoma laty zwolniony z pracy z powodu "niskiej wydajności".
Po strzelaninie uciekł i schronił się w domu matki. Oddał się w ręce policji, gdy funkcjonariusze zauważyli go przez okno i kazali mu wyjść.
PAP, CNN
ludzie nie daja rady w kryzysie wiec w desperacji siegaja po bron kwestia czasu u nas tez to bedzie