*
Zgadzam się na otrzymywanie pocztą elektroniczną na podany powyżej adres e-mail Newslettera Dziennika.pl oraz publikacji i informacji zawierających reklamy, zgodnie z Ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 26 sierpnia 2002 r.(Dz. U. nr 144 poz. 1204).
Nie pochodzi ze Stanów Zjednoczonych ani innego bogatego zachodniego kraju. A mimo to w wieku dziewięciu lat został najmłodszym certyfikowanym inżynierem systemowym firmy Microsoft. Marko Calasan z Macedonii, oprócz tego, że chodzi do szkoły, to uczy swoich rówieśników informatyki.
Kariera Marko zaczęła się, gdy miał sześć lat. Został wtedy najmłodszym na świecie administratorem systemowym certyfikowanym przez Microsoft. Dwa lata później chłopiec zdobył certyfikat profesjonalisty (Microsoft Certified Professional). Teraz może się certyfikatem nadającym mu tytuł inżyniera systemowego (Microsoft Certified Systems Engineer).
Dziewięciolatek wciąż rozwija swe umiejętności, a to, co już umie, wykorzystuje przy administrowaniu siecią jednej z niekomercyjnych organizacji. Ale mały Marko pracuje też w szkole, w której się uczy. Jest tam nauczycielem informatyki, a jego uczniami są jego koledzy w wieku 8-11 lat. Marko ma do swojej dyspozycji całą klasę, wyposażoną w 15 komputerów, którą zafundował szkole minister edukacji.
W domu Marko ma z kolei pięć własnych komputerów, o które zatroszczył się jego ojciec, także pracujący w branży IT. Chłopiec przed monitorem spędza około czterech godzin dziennie. Ale gdy ma do wykonania ważny projekt lub gdy przygotowuje się do jakiegoś egzaminu, potrafi ślęczeć przed komputerem nawet przez dziesięć godzin. Przy czym w ogóle nie gra w gry - uznał, że to strata czasu.
Marko pracuje teraz nad zwiększeniem efektywności sposobów przekazu sygnału telewizyjnego wysokiej częstotliwości przy użyciu słabych kanałów przekazu. W związku z tym jeden z macedońskich operatorów telewizyjnych zgodził się udostępnić mu dostęp do infrastruktury swojej sieci.
Ale dziewięciolatek, choć w swym kraju jest gwaizdą zapraszaną do telewizji, marzy o wyjeździe do Stanów ZJednoczonych, gdzie, jak sam mówi, mógłby poznać i być może pracować z wykorzystaniem najnowszycxh technologii i zacieśnić więzi z Microsoftem.
Geniusz jest wrodzony, jest z nadania. Newton, Einstein, .... Ich wiedza i umiejętnosci nie były dostępne w szkołach, w tzw systemie oświaty. Tac jak Dali, Chopin, Ellington, ... odzywali sie inaczej w istniejacej rzeczywistości dokłądajac swoje wyobrazenia. Zazdroszcze takim geniuszom jak Dziewczynka z Artykułu. Idę zjeść chleb na kolację.
... tylko po kiego komu to oprogramowanie, przecież to się do niczego nie nadaje. Dzieciakowi beret zryli, powystawiali mi jakieś śmieszne "dyplomy" ... a inżynier w USA (i to Microsfotu) to taki tytuł jak u nas " Największy spec the best miszcz podwórka w berka kucanego" ... czyli tytuł żaden.
Papież: Kościół jest w stanie kryzysu
Ostatni wpis:
gay , 10:40 2010-03-22 Ci rzekomo pokrzywdzeni to niecni ludzie. Nie ma w nich krzty miłosierdzia. Przecież złe uczynki trzeba przebaczać , a nic nie słychać o przebaczeniu, tylko podłe ataki na zbłąkanych pasterzy ...
"Jan Paweł II całkowicie uleczył zakonnicę"
Ostatni wpis:
pop , 13:10 2010-03-22 Na pewno był wielkim politykiem, ale co do świętości....
Czy osoba "święta" pozwoliłaby sobie za życia stawiać pomniki, nazywać swoim imieniem ulice, place,szkoły. Jakoś ...
Biskupi zapłacą za molestowanie dzieci
Ostatni wpis:
re bolo , 09:31 2010-03-21 powinni wprowadzić prowokacje do księży za pomoca szkolonych dzieci i wszystkich zboków by się wyłapało .w usa prowokacje to normalka ...
Polska defilada przed portretem Stalina?
Ostatni wpis:
gruba , 09:58 2010-03-21 A gdzie do cholery był twój Tusk jak nie w Gruzji i obiecał temu bandycie pomoc Polski. "Gruzja zawsze może liczyć na Polskę" ...
dzieci indygo mają za zadanie walczyć ze złem na świecie