• Już dziś zapowiada, że swój atak powtórzy za rok. Przekonuje bowiem, że chce, by domeny rządowe były dobrze chronione. A na razie - jak wynika z tego, do czego udało mu się "dokopać" - tak nie jest. Serwis Niebezpiecznik.pl informuje, że wie, kto stoi za zhakowaniem kancelarii premiera i m.in. poczty Tomasza Arabskiego.