• Siergiej Ławrow
    Donald Tusk był biernym szefem Rady Europejskiej, a kształt wspólnotowej polityki wschodniej – w tym nałożenie sankcji na Rosję – to zasługa Berlina. Gdyby na miejscu Tuska był na przykład włoski socjalista, sankcji w ogóle nie udałoby się utrzymać. Dwa powyższe stanowiska wyglądają na sprzeczne. Ku pierwszemu przychyla się Prawo i Sprawiedliwość, forsujące z uporem godnym lepszej sprawy własnego kontrkandydata. Drugie słyszymy z ust obrońców byłego premiera. Paradoksalnie, da się je pogodzić.