• Komisja Europejska
    Polacy są euroentuzjastami jakich w Europie mało. Wciąż mniej niż innym doskwiera nam unijna biurokracja i – bywa – unijne absurdy. Minusy nie przysłaniają nam plusów. Chodzi nam – wbrew powszechnej opinii - nie tylko o interesy, o dotacje i przywiązanie do nich. Nie tylko o swobodę podróżowania i możliwość znalezienia lepszej pracy; czy o wspólny – niestety, coraz mniej wspólny – rynek. I nawet nie tylko o bezpieczeństwo. To wszystko jest oczywiście bardzo ważne. Ale, mam wrażenie, mamy do czynienia z entuzjazmem wyższego rzędu, istotniejszym także dla Europy i chyba o niedocenianym, również w Brukseli, potencjale.
  • Rozprawa przed TK
    Nie jestem pewien, czy jakikolwiek projekt polityczny, nawet bardzo ambitny albo w zamiarze wręcz rewolucyjny, uzasadnia tę stratę. I czy nawet z tego – politycznego – punktu widzenia strata rzeczywiście była konieczna. Nie wspominając już o tym, o czym politycy zwykle nie chcą pamiętać, że choćby i najsłuszniejsze cele nie przesłaniają metod.
  • Plik polskich banknotów
    Pomysł nie jest nowy. I nie jest zły. O jednolitym podatku zamiast kilku danin (PIT i składki na ZUS oraz NFZ) mówił m.in. Mateusz Szczurek, minister finansów w poprzednim rządzie. A sama koncepcja jest jeszcze starsza. Teraz jest mozolnie przekuwana na projekt ustawy. Nie wiadomo, kiedy zostanie ujawniony. Do tego czasu debata na temat kluczowej dla większości obywateli zmiany w systemie podatkowym przypomina błądzenie we mgle - zauważa redaktor naczelny DGP Krzysztof Jedlak.