• Ewa Kopacz i Bartosz Arłukowicz
    Była szefowa rządu wygląda teraz lepiej, niż kiedykolwiek wcześniej!
  • Premier Ewa Kopacz i prezydent Rumunii Klaus Iohannis
    O tym, że noszenie zapiętej na wszystkie guziki i w dodatku bardzo obcisłej marynarki fatalnie wpływa na prezencję, wie dziś już większość kobiet. Niestety, pani premier się do nich nie zalicza...
  • Ewa Kopacz
    Szefowa rządu od początku swojego urzędowania nie ma szczęścia do udanych stylizacji. Teraz do krytyki, która spadła na nią za łamanie strojem protokołu dyplomatycznego, dołączy jeszcze na pewno wytykanie tego, że nie potrafi dopasować ubrania do okoliczności, w których występuje. No, cóż, nie da się ukryć, że połyskująca brokatem garsonka i gigantycznie wysokie szpilki to średnio udane zestawienie na okazję, którą śmiało można nazwać brataniem się z ludem.
  • Ewa Kopacz
    Pierwsza zagraniczna wizyta pani premier (odbyła ją wczoraj) rozpoczęła się od niezłej - aczkolwiek całkiem zabawnej - wpadki. Jeszcze zanim wsiadła do samolotu na warszawskim lotnisku, uwięzła w wycieraczce! Fotografowi, który uwiecznił to na zdjęciach, należą się brawa za refleks! Zobaczcie, jak pani premier dzielnie walczyła o odzyskanie szpilki.
  • Ewa Kopacz w różnych wersjach "służbowego uniformu".
    Wielu kobietom, które są zmuszone nosić na co dzień mniej lub bardziej oficjalny "służbowy mundurek", garsonka kojarzy się z zaszufladkowaniem, ograniczeniem modowej kreatywności i koniecznością rezygnacji z bardziej fantazyjnych części garderoby. Ewa Kopacz udowadnia jednak, że obowiązek noszenia klasycznych zestawów nie zmusza do pozbawienia się przyjemności bycia modną. Ten, kto uważa, że garsonka jest nuda, niech uważnie przyjrzy się różnym stylizacjom pani polityk, a na pewno przekona się, że "służbowa moda" też może być ciekawa!