• 18 kwietnia 1995 roku. Wyburzanie budynku mieszkalnego w Gdańsku, w dzielnicy Strzyża. W budynku dzień wcześniej wybuchł gaz
    Mocne oskarżenia, do tego pośrednio uderzające w byłego prezydenta. Prof. Sławomir Cenckiewicz, historyk dziejów najnowszych, publikuje na portal internetowym wpis, z którego wynika, że w tragiczny w skutkach wybuch gazu w gdańskim bloku w 1995 roku zamieszani mieli być funkcjonariusze Urzędu Ochrony Państwa. Jak dodaje Cenckiewicz, powołując się rozmowy odbyte ze swoimi informatorami, akcja miała na celu wydobycie z jednego z mieszkań dokumentów poświadczających współpracę Lecha Wałęsy z SB.
  • Lech Wałęsa
    Czy Lech Wałęsa potwierdzi autentyczność swojego podpisu, kiedy obejrzy oryginał zobowiązania do współpracy zachowane w aktach tajnego współpracownika o pseudonimie Bolek? Jak dowiedział się RMF, były prezydent wybiera się do IPN, by zapoznać się z dokumentami znalezionymi w mieszkaniu byłego szefa MSW generała Czesława Kiszczaka.
  • Prezes IPN Łukasz Kamiński
    Instytut Pamięci Narodowej nie kieruje się polecaniami czy wskazówkami polityków, ale też nie wstrzymuje decyzji w obawie przed ewentualną krytyką - tak prezes IPN Łukasz Kamiński odpiera w wywiadzie dla PAP zarzuty z różnych stron co do upublicznienia akt TW "Bolka".
  • Prezes IPN Łukasz Kamiński
    Instytut Pamięci Narodowej nie kieruje się polecaniami czy wskazówkami polityków, ale też nie wstrzymuje decyzji w obawie przed ewentualną krytyką - tak prezes IPN Łukasz Kamiński odpiera w wywiadzie dla PAP zarzuty z różnych stron co do upublicznienia akt TW "Bolka".
  • Ujawnione przez IPN dokumenty dotyczące "współpracy Lecha Wałesy z komunistyczna bezpieka"
    Materiały z teczki pracy i personalnej TW Bolek udowadniają, że peerelowska Służba Bezpieczeństwa wszechstronnie korzystała z tych informacji. Najlepiej pokazuje to przegląd tzw. przedsięwzięć.
  • Paweł Kukiz
    Paweł Kukiz uważa, że sprawa TW Bolka powinna zostać "rzetelnie zbadana". Przyznał, że do połowy lat 90. postrzegał Lecha Wałęsę, jako postać "krystalicznie czystą". Kukiz w rozmowie z RMF FM ocenił też 100 dni rządu Beaty Szydło. I nie wypada ona zbyt pochlebnie.
  • Prezes IPN Łukasz Kamiński
    Maria Kiszczak zastrzegała, że w Instytucie Pamięci Narodowej chce rozmawiać wyłącznie z prezesem. Przyszła z zapisaną z dwóch stron kartką papieru, która miała być dowodem na posiadanie przez nią dokumentów. Przekazała, że jej mąż przed śmiercią polecił jej, iż w razie problemów finansowych ma się zgłosić do IPN z ofertą ich sprzedaży. Zażądała za nie 90 tys. zł. Instytut Pamięci Narodowej zapowiada, że upubliczni przejęte wczoraj dokumenty.