• Wojciech Smarzowski
    Na gali Orłów gęsto było od politycznych niedopowiedzeń, aluzji czy otwarcie wygłaszanych deklaracji. Wygrywa zaś bolesny, ale prawdziwy i oczyszczający film historyczny, który był dla wielu tak niewygodny, że aż trzeba było zbiórki publicznej, by go zrealizować. Gala była transmitowana po raz pierwszy przez Canal+, nie obyło się bez błędów, a UPC przerwało transmisję przed końcem uroczystości.
  • Patryk Vega, Wojciech Smarzowski
    Showmax to nowa platforma streamingowa, która właśnie debiutuje na polskim rynku. Rywal Netflixa, i HBO GOma ma ambicje zdystansować konkurencję szeroką ofertą, współpracą z polskimi twórcami oraz atrakcyjną ceną.
  • Wołyń
    Grupa polskich artystów miała udać się w trasę po Ukrainie z monodramem "Mam na imię Psyche". W dzień wyjazdu odwołano jednak wszystkie występy. Przez swojego impresario artyści zostali poinformowani, że 4 miasta skasowały sprzedaż biletów na ich spektakl przez konflikt z filmem "Wołyń". Prawda okazała się jednak inna: "Zawiódł właśnie impresariat, a nie dialog polsko-ukraiński" - wyjaśnia Anna Grabińska, aktorka spektaklu.
  • Wojciech Smarzowski
    Wierzę, że prędzej czy później na Ukrainie uda się zrobić projekcję "Wołynia" - powiedział PAP w czwartek reżyser filmu Wojciech Smarzowski. Jestem gotowy do rozmowy, ale działanie teraz nie zależy ode mnie; to zadanie dyplomacji - mówił.
  • "Wołyń"
    Przewodniczący Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy Andrij Parubij zaapelował we wtorek do polskich polityków o unikanie ocen filmu Wojciecha Smarzowskiego "Wołyń", mówiącego o zbrodniach ukraińskich nacjonalistów na polskiej ludności Wołynia.
  • Ludowe Wojsko Polskie zatrzymuje "bandy" UPA. Rok 1946, gdzieś w Bieszczadach
    "Polscy historycy nie mogą zrezygnować z upominania się o nazywanie zbrodni po imieniu i wskazywania sprawców z nazwiska. Ale jednocześnie mogliby – i to jest uwaga także w stronę polityków – powstrzymywać się przed mówieniem Ukraińcom, kogo mogą oni uznawać za bohaterów" – stwierdza w rozmowie z dziennik.pl prof. Grzegorz Motyka, badacz zbrodni wołyńskiej.
  • "Wołyń". Kadr z filmu
    Gdy na wschodzie Ukrainy toczy się wojna, gdy są tam wojska rosyjskie, lepiej w sprawie zbrodni wołyńskiej oddzielić politykę od historii - mówi PAP prof. Timothy Snyder z Uniwersytetu Yale, znawca historii Europy Środkowej i Wschodniej.
  • "Osobliwy dom Pani Peregrine"
    Tylko cztery nowe filmy wchodzą na ekrany kin. Ale przynajmniej na dwa-trzy z nich każdy z nas będzie chciał się wybrać.
  • Kadr z filmu "Wołyń"; fot. Krzysztof Wiktor
    Opinia Adama Balcera w środowym wydaniu DGP poświęcona filmowi „Wołyń” jest ważna co najmniej z kilku powodów. Tekst analityka jest próbą rozprawienia się ze zmitologizowanym obrazem Kresów przedstawionym – zdaniem autora – w filmie Wojciecha Smarzowskiego. W zasadzie nie ma sensu bronić „Wołynia”. Reżyser od początku nie rościł sobie prawa do pisania podręcznika historii, a film broni się sam. Warto jednak zastanowić się, jak to możliwe, że wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego w swojej uporczywej walce z manipulacjami, półprawdami i kłamstwami z taką łatwością sam się nimi posługuje.
  • "Wołyń". Kadr z filmu Wojtka Smarzowskiego
    Odcięte siekierami ręce, nogi i głowy, ludzie rozrywani końmi i przybijani do drzwi, rozcinane nożami brzuchy ciężarnych kobiet, studnie wypełnione ciałami – całe to okrucieństwo pokazane w filmie „Wołyń” można traktować dosłownie. Tak bowiem było. Jednak pod tą porażającą dosłownością kryje się przesłanie, które ma szansę przysłużyć się polsko-ukraińskiemu pojednaniu.