Karania za klapsy chce Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. "Nikt nie ma prawa bić, poniżać i krzywdzić dzieci" - argumentuje Krystyna Wyrwicka z resortu. Przekonuje, że tylko w ten sposób można zakończyć dyskusję o tym, co jest przemocą, a co dyscypliną.
Poza tym w poprawionej ustawie ma się znaleźć także zapis, który pozwoli wyrzucić z mieszkania rodzica znęcającego się nad dzieckiem. "Poprzednim razem zwyciężyło prawo własności, mamy nadzieję, że tym razem się uda" - ma nadzieję Wyrwicka.
Ustawowy zakaz bicia dzieci obowiązuje m.in. w Szwecji, Chorwacji, na Łotwie, Bułgarii i na Ukrainie.
Trochę się spóźniłem z tym komentarzem ale zawsze można spróbować bo może ktoś to przeczyta. Mam 14 lat od 2 lat nie dostałem żadnej pochwały od rodziców za nic, mogłem dostawać ale musiało ich być bardzo mało bo ich nie pamiętam. Starałem się w nauce, do 5 klasy SP miałem same czerwone paski, teraz jestem w gimnazjum, doszły mi nowe przedmioty i jest o wiele ciężej i mam średnią 3.9-4.0. A to moich rodziców nie zadowala, ale ja nie potrafię mieć wyższych ocen, ucze się po 2-3 godziny z całym moim skupieniem na dzień ale cały czas mam takie same oceny. Ostatnio tak kłóciłem się z ojcem że o mało się na mnie nie rzucił. Postanowiłem sobie że jeśli mnie zacznie bić wezme telefon, ucieknę do łazienki i tam zadzwonie na policje, jeśli mi się nie uda chwycić telefonu, to uciekne z domu i pójdę do kolegi by z tamtąd przedzwonić, a jak i to mi się nie uda, to jeśli się odważe to wyskocze przez okno, a patrząc na to ile ludzi daje tutaj tak zwane "małe lańsko", to radze się zastanowić nad tym czy wasze dzieci też nie myślały nad samobójstwem.... czekam na jakieś inne rady dotyczące tego co mógłbym zrobić gdy sytuacja się powtórzy