poniedziałek  22 marca 2010 r.  Imieniny: Bogusława, Katarzyny
 
To view this object you need Flash
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|

Skomentuj

e-mail: 

Kompletnie pijani wracali z imprezy

Motocyklista nie zauważył, że zgubił pasażerkę

Młody mieszkaniec Gliwic miał odwieźć na motorze swoją koleżankę. Mało tego - był święcie przekonany, że bezpiecznie dowiózł ją do domu. Dopiero policjanci uświadomili mu, że 50-letnia kobieta... kilka kilometrów wcześniej spadła z motocykla i wylądowała w szpitalu. Kierowca miał we krwi 2,5 promila alkoholu. Jego przyjaciółka o pół promila więcej.

Ostatniej nocy gliwiccy policjanci otrzymali informację, że na jednym ze skrzyżowań leży poobijana kobieta. Była kompletnie pijana. Pierwsze pytanie, jakie nasunęło im się na myśl, to skąd wzięła się na drodze.

Odpowiedź przyszła szybko. "Jak się okazało, kobieta spadła z siedziska wiozącego ją motocykla. Z ranami głowy i złamanym obojczykiem została zabrana do szpitala" - wyjaśnia rzecznik gliwickiej policji podkomisarz Marek Słomski.

Po kilkudziesięciu minutach poszukiwań, policjanci odnaleźli kierowcę motocykla. Honda stała zaparkowana na posesji należącej do nieszczęsnej pasażerki. 24-letni kierowca motocykla miał 2,5 promila alkoholu w organizmie.

"Mężczyzna zorientował się, że nie dowiózł pasażerki do jej domu dopiero wtedy, gdy dotarły do niego słowa policjantów" - powiedział Słomski.

Kierowca trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty spowodowania wypadku oraz prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu.

Podobne tematy:
Bieżące wydarzenia: