Według analiz instytutu badawczego Ipsos, najlepiej ma młodzież w wieku od 11 do 18 lat - im kieszonkowe daje aż 90 procent rodziców. Także tym starszym płacimy najwięcej - miesięcznie po 80 złotych. Młodsi mają do dyspozycji 40 złotych, a najmłodsi - poniżej 10 lat - 30 złotych.
Co szósty Polak nagradza swoje pociechy za dobre stopnie w szkole, a 7 procent - za prace wykonywane w domu.
Dzieciaki wydają najchętniej na słodycze, jedzenie i napoje. Popularne są też karty do telefonów, kosmetyki i ubrania. Mniej niż połowa oszczędza.
Za to chętnie dzieci "pomagają" wydawać pieniądze rodzicom. Towarzyszą im podczas zakupów - w jednej trzeciej przypadków nawet kilka razy w tygodniu. I to one decydują, jaki jogurt, serek, napój czy płatki śniadaniowe trafią do koszyka.
A im starsze dziecko, tym jego znaczenie przy wyborze produktów wzrasta. Rodzice właściwie już nie kupują telefonów komórkowych, telewizorów czy oprogramowania bez konsultacji ze swoimi dziećmi.
Doskonale wiedzą o tym reklamodawcy, którzy coraz częściej atakują swoimi ofertami właśnie najmłodszych.
dokładnie, dziecko samo powinno uczyć się dysponować pieniążkami, oczywiście niewielkimi ale wtedy dużo się uczy. Wie np że musi z czegoś zrezygnować aby kupić sobie inną rzecz, uczy się też oszczędzać gdy zapragnie czegoś droższego, wtedy musi sobie na to uzbierać Moim zdaniem kieszonkowe to super sprawa, na początek najlepsze byłyby tygodniówki, ponieważ ciężko jest niewielką kwotą dysponować przez miesiąc, wiadomo że to przecież dziecko :)