poniedziałek  22 marca 2010 r.  Imieniny: Bogusława, Katarzyny
 
To view this object you need Flash
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|

Komentarze (37)

e-mail: 

Kardiochirurg: taśmy niczego nie dowodzą

Doktor G. nie zdradza, kto dawał mu koperty

Doktor G. nie zdradza, kto mu dawał koperty

Prokurator zarzucający kardiochirurgowi Mirosławowi G. łapówkarstwo obejrzał z nim cztery nagrania z tajnych kamer. Konfrontacja odbyła się w sądzie. Sąd poprosił o czas, bo musi się zastanowić nad tym, co mówiła obrona doktora. Ta oskarża o manipulację taśmami i o to, że oskarżyciel wrabia pacjentów. To dlatego G. nie chciał zdradzić ich nazwisk.

Obrona Mirosława G. przyjęła taką strategię, w której zarzuca prokuraturze nieetyczne ataki. Miałyby one służyć temu, by za wszelką cenę przekonać wszystkich do winy kardiochirurga. Nawet teraz, gdy - zdaniem obrony - nie ma dowodów na winę lekarza.

Mecenas Magdalena Bentkowska mówiła, że obejrzane dziś w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa taśmy są tak pocięte, by zrobić z jej klienta przestępcę. "Te manipulacje dowodzą, że konieczne będzie obejrzenie przez sąd całości tych nagrań". Innego zdania był prokurator. "Ograniczmy się do oglądania na rozprawie tylko materiałów odnoszących się do zarzutów" - mówiła prokurator Agnieszka Tyszkiewicz.

Sam G. też wytykał prokuraturze, że nie potrafi obiektywnie podejść do jego sprawy. Lekarz podkreślał, że na żadnym z filmów nie żąda łapówki. Wniósł, by sąd obejrzał także te filmy z ukrytej kamery, na których odmawia on przyjmowania kopert. Dodał, że "nie może obciążać swoich chorych" i że nie może "przyporządkować danej koperty do danego pacjenta". "Nigdy nie wiem, co jest w takiej kopercie" - zaznaczył.

O tym, że ktoś manipulował przy taśmach z kamer, które zamontowało w szpitalu MSWiA Centralne Biuro Śledcze ma - wedłuf obrony - świadczyć to, że w różnych sytuacjach pojawiają się inne wersje tych samych nagrań.

Dziś obejrzano nagranie, w którym kobieta dawała lekarzowi książkę. W czasie kampanii wyborczej PiS posłużył się tym nagraniem opatrując je dodatkowymi kadrami oraz literami. Ze spotu wynikało, że kardiochirurg nerwowo darł kopertę, by odnaleźć pieniądze. Teraz okazało się, że nic takiego nie było uwiecznione na tym fragmencie taśmy.

Podobne tematy:
Bieżące wydarzenia:
  •  
    2008-12-14 08:16  sprawiedliwosc  ~Andy
  •  
    2008-12-14 08:09  Re: Doktor G. nie zdradza, kto dawał mu koperty  michal123
  •  
    2008-12-14 08:07  Re: Doktor G. nie zdradza, kto dawał mu koperty  A RYDZYK TO DOPIERO LAPOWKARZ
  •  
    2008-12-14 07:26  PODLE MANYPULACJE ZBIORKO JUSZ W SZKOLE SYPAL SZANTAZOWAL KOLEGOW  ~FALSZYWI SABOTAZYSCI
  •  
    2008-12-14 07:06  Re: Doktor G. nie zdradza, kto dawał mu koperty  Kojot ma racje. NAJLEPSZA WYPOWIEDZ!