Agora, wydawca "Gazety Wyborczej”, w ubiegłym tygodniu zwolniła ponad 50 osób. W sumie do końca lipca wypowiedzenia ma dostać około 300 pracowników. Osierocona przez australijskiego magnata medialnego Ruperta Murdocha telewizja Puls ostatnio zwolniła 24 osoby. Wcześniej, gdy rozwiązano ekipę serwisu informacyjnego stacji - "Puls Raportu", ze stacją pożegnało się około 120 dziennikarzy i pracowników technicznych. "Wszystko wskazuje na to, że powodem tych zwolnień jest jedynie chęć utrzymania wysokich zysków przez właścicieli mediów" - ocenia SDRP.
Według stowarzyszenia zwolnienia nie mają merytorycznych podstaw i są nieuzasadnione. "Wyrażamy sprzeciw wobec działań godzących w godność dziennikarzy i prowadzących do jeszcze większej pauperyzacji środowiska dziennikarskiego" - podkreślono w oświadczeniu.
Lista zwolnień w mediach jest jednak dłuższa. W środę zarząd publicznego Radia Koszalin ogłosił decyzję o rozstaniu się z 30 pracownikami. W radiu pracuje obecnie około 80 osób. "Przyczyny zwolnień grupowych to słaba ściągalność abonamentu, zmiana struktury organizacyjnej spółki i chęć zwiększenia wpływów pozaabonamentowych" - mówi Presserwisowi Adam Stacewicz, prezes Radia Koszalin.
Kolejne zwolnienia szykują się też najprawdopodobniej w TVP. W środę na porannym kolegium redakcyjnym szefowie serwisów informacyjnych usłyszeli, że muszą obciąć budżety o około 10-20 procent. Szef Agencji Informacji TVP Janusz Sejmej zażyczył sobie także wykazu wszystkich pracowników z honorariami, jakie otrzymują.
"Polecą głowy" - komentowali dziennikarze AI. Korytarzowe plotki mówiły nawet o zamknięciu internetowego serwisu informacyjnego TVP.Info. "To bzdura. Niech dziennikarze lepiej wezmą się do roboty, zamiast roznosić plotki" - powiedział DZIENNIKOWI Janusz Sejmej. Przyznał jednak, że szefostwo planuje zaciskanie pasa.
Z informacji Presserwisu wynika, że w planach jest renegocjacja kontraktów gwiazdorskich, czyli umów z najlepiej opłacanymi i najbardziej znanymi dziennikarzami. Szefostwo miałoby ich poprosić o zrozumienie trudnej sytuacji telewizji publicznej i renegocjację umów na niższe stawki. Kontrakt gwiazdorski z telewizją ma np. Hanna Lis czy Piotr Kraśko.
20% osob w info powinno zniknac ,bo dostaja pieniadze a nie pracuja.warto tez pzrejrzec nie tylko liste nazwisk dziennikarzy ale płac np kierownikow prod ktorzy dziennie maja monopol np na 6-10 programow,pensje gwiazdorskie to jest to.