piątek  19 marca 2010 r.  Imieniny: Bogdana, Józefa, Wasyla
 
To view this object you need Flash
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|

Skomentuj

e-mail: 

Bardzo kręte przepisy

Polskie drogi. Łapówka albo zamykaj biznes

Przydrożny bar nie przetrwa, jeśli nie będzie przy nim zjazdu z drogi. A tego nie będzie, jeśli na sprawę łaskawym okiem nie spojrzy urzędnik, który może podjąć dowolną decyzję. "To bardzo korupcjogenny styk biznesu i urzędników" - ostrzega NIK w swoim najnowszym raporcie.

Zjazd z autostrady czy drogi ekspresowej jest tak trudno załatwić, że w Polsce powstają nawet zjazdy nielegalne, bez żadnych pozwoleń. I tu pojawia się pierwsza niewiadoma, którą w opublikowanym dziś raporcie wytyka NIK: dlaczego część z nich ma być natychmiast rozebrana i inne działają spokojnie przez długie lata?

Pytań o korupcję jest więcej. Prawo określające procedury budowy jest bardzo nieprecyzyjne. "Sformułowania <dopuszcza się wyjątkowo>, <w sąsiedztwie>, <nie mniej niż> pozwalały urzędnikom na dość dowolną interpretację, często niekorzystną dla starającego się o zezwolenie na lokalizację lub przebudowę zjazdu" - pisze NIK w swoim raporcie.

Izba skierowała do ministerstwa infrastruktury wniosek o zmianę przepisów. Konkretnymi przypadkami "podejrzanych" zjazdów zajmie się policja i prokuratura.

Podobne tematy: