Bohaterkami amerykańskiego hitu "Słowo na L" są m.in. poszukujące dawcy spermy lesbijki Betty i Tina. Ich losy będą przeplatać się z historiami innych lesjibek. Film będzie więc opowiadał też o zawodowej tenisistce która nie chce przyznać się do swojej orientacji, czy o czarnoskórej piosenkarce i alkoholiczce na odwyku. Telewidzowie poznają także losy biseksualnej dziennikarki, czy głuchoniemej artystki.
Wszystkie bohaterki mieszkają w Los Angeles. Serial przedstawia ich losy i porusza ważne, choć czasem kontrowersyjne problemy, jak choćby chęć posiadania dziecka przez parę homoseksualną.
Popularność zdobył przede wszystkim dzięki pikantnytm scenom łóżkowym, których producenci serialu nie skąpią widzom. "The L Word" - bo tak brzmi oryginalny tytuł serialu - zadebiutował w USA w 2004 roku. Wyprodukowała go amerykańska telewizja Showtime. Jego twórczynią, producentką i autorką scenariusza jest lesbijka - Ilene Chaiken.
Serial będzie emitowany w każdą sobotę o godz. 23:00
Nie sadziłam ze taki syf trafi do polskiej (a raczej antypolskiej telewizji). Jest to kolejna próba manipulacji polskimi kobietami, jaką już od dłuższego czasu uprawiają media grającę pod oczekiwania zagubionych pseudo-feministek typu Kostrzewy i jej podobnych. Na szczeście wiekszość kobiet w tym kraju kieruje się zdrowym rozsądkiem i prawdziwą miłością, jaką jest miłość do mężczyzny, dzieci i rodziny. Jest to zwykła propaganda ruchów poważnie chorych psychicznie ludzi.