niedziela  21 marca 2010 r.  Imieniny: Benedykta, Lubomira, Lubomiry
 
To view this object you need Flash
Poleć znajomemu
|
Umieść na Facebooku Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Wykop artykuł Dodaj dośledzika Wersja mobilna
|
Wydrukuj
|

Komentarze (18)

e-mail: 

Pięć miesięcy poszukiwań bez rezultatu

Szyfranta nie ma, a na jego koncie fortuna

Szyfranta nie ma, a na jego koncie fortuna

Od ponad pięciu miesięcy policji nie udało się znaleźć żadnych śladów, które powiedziałyby cokolwiek o tym, gdzie jest teraz zaginiony szyfrant Stefan Zielonka. Ale, jak nieoficjalnie ustaliło RMF, na koncie chorążego jest kilkaset tysięcy złotych, których do tej pory nikt nie próbował podjąć.

Poszukiwania szyfranta stanęły w martwym punkcie, i to już kilka dni po zgłoszeniu jego zaginięcia. Do tej pory nie zgłosił się też nikt, kto mógłby powiedzieć coś na ten temat. Sam poszukiwany nie próbował się kontaktować ani z żoną, ani z córką.

>>> Czytaj więcej, co dzieje się z szyfrantem Zielonką

Wszystko, co ma policja, to zapis z kamer monitoringu. Na nagraniu widać chorążego Zielonkę w dniu jego zaginięcia. Mężczyzna idzie ulicą, trzymając w rękach saszetkę.

Ale jest też zagadkowy aspekt sprawy. Jak ustaliło nieoficjalnie RMF, na koncie szyfranta jest kilkaset tysięcy złotych. I do tej pory nikt nie próbował ich podjąć.

>>> Czytaj także: Szyfrant zaginął, bo chciał zaginąć

To, zdaniem policji, świadczy o tym, że prawdopodobnie są dwie wersje zaginięcia szyfranta: śmierć, np. samobójstwo, albo werbunek przez obce służby, które w takich sytuacjach zapewniają pełne utrzymanie.

Podobne tematy:
Bieżące wydarzenia: