Kilka dni temu w komisariacie w Piszu zjawiła się mieszkanka miasta i poinformowała funkcjonariuszy, że ma film nagrany telefonem komórkowym, na którym widać sceny pobicia. Policjanci film obejrzeli i natychmiast zaczęli szukać sprawczyń i poszkodowanej.
Najpierw funkcjonariusze znaleźli ofiarę. To ona doprowadziła ich do agresorek. Wydarzenie miało miejsce trzy miesiące temu. Dziewczynkę pobiły jej rówieśnice Ewelina K., Ewelina Sz. i Natalia K. i Paulina G. Świadkami pobicia był trzyletni chłopiec i koleżanki bijących. Jedna z nich nagrała zdarzenie telefonem komórkowym.
Agresywne dziewczynki zostały przesłuchane w obecności rodziców. Wszystkie zebrane w sprawie dowody zostaną przekazane do sądu rodzinnego, który zajmie się 12-latkami.
Marco, weź też pod uwagę, że za dużo ludzi od klapsa przechodzi do zwykłego katowania i znęcania się psychicznego. Ja też dostawałam lanie w dzieciństwie, za dużo i za mocno, na bandytkę nie wyrosłam, ale jestem z powodu tego, co robiono mi kilka lat temu nieszczęśliwym człowiekiem, podczas gdy moi rodzice nie mają sobie nic do zarzucenia. Dzieci nie zdają sobie sprawy ze zła, jakie mogą wyrządzić w znacznym stopniu dlatego, że ich rodzice zrzucają obowiązek wychowania na szkołę, a sami ograniczają się do pracy i podtykania dziecku pod nos wszystkiego, żeby tylko nie było powodu do wytłumaczenia mu osobiście, co jest dobre, a co nie. Nie ma "nieszkodliwych klapsów". Bicie jest złe, zawsze. Ludzi w swoim wieku też przekonujesz do swojej racji policzkowaniem i linijką po łapach? Dziecko ci nie odda. Dopóki nie dorośnie.