"Wolę dmuchać na zimne, aby nie doszło do jakiejś epidemii" - powiedział PAP wójt gminy Puńsk Witold Liszkowski. Dodał, że lekcje odbędą się dopiero w czwartek.
Gmina zamknęła szkoły w Puńsku, Widugierach, Przystawańcach, Nowinnikach i Smolanach. Urzędnicy gminni monitorują stan zdrowia dzieci poprzez ośrodki zdrowia. Lekarze na bieżąco informują władze gminy czy liczba chorych się zwiększa.
Jak poinformowała PAP rzecznik prasowy Kuratorium Oświaty w Białymstoku Małgorzata Palanis, prawdopodobnie to jedyny przypadek zamknięcia szkół w województwie.
W zeszłym tygodniu Główny Inspektorat Sanitarny poinformował, że szkoły mają zgłaszać do GIS informacje o spowodowanej chorobą nieobecności uczniów, jeżeli absencja przekroczy 20 proc.
Pójdż do apteki, farmaceuta zamówi szczepionkę w hurtowni leków, zgłoś się za 3 dni i się zaszczep baranie jeden z drugim. Państwo nie ma obowiązku nikogo szczepić za darmo, a niby z jakiej racji, to idzie z moich , naszych podatków. Zamiast krzyczeć i larum robic zamów w aptece, hurtownik jak nie ma to ściągnie z zagranicy. Jeśli nie ma szczepionek w hurtowniach to widocznie epidemii grypy nie ma , hurtownicy to wiedzą najlepiej.