Tak Isabel kłóciła się z mężem na ulicy
Fochy Marcinkiewicza. "Kazik uspokój się"
W małżeństwie Marcinkiewiczów zgrzyta. Kłócili się w nocnym klubie, a gdy atmosfera zgęstniała tak, że lepiej było już przenieść sprzeczkę na ulicę, były premier zrobił żonie scenę - pisze "Fakt". Gdy Isabel wrzasnęła "Kazik, uspokój się!" , Marcinkiewiczowi miały puścić nerwy.
Były premier stracił cierpliwość i zaczął na żonę krzyczeć. Isabel nie była mu dłużna, między małżonkami padały ostre słowa, oboje mocno gestykulowali - relacjonuje "Fakt", który opatrzył relację zdjęciami ze sprzeczki.
Marcinkiewicz chciał zostawić żonę na ulicy i przyspieszył kroku. Isabel stanęła jakl wryta na środku przejścia dla pieszych. Bulwarówka pisze, że małżonkowie uspokoili się szybko. Marcinkiewicz miał wypalić do żony: "Jestem już zmęczony".
Czyżby to był dowód na pierwszy kryzys małżeński u Marcinkiewiczów. Niewykluczone. Różnica wieku jest spora, więc małżonkowie różnią się też spojrzeniem na świat, temperamentem i wigorem. Gdy ona chce się bawić w najlepsze, on może już nie mieć na to siły.
Czytaj także: Mroczek będzie spotykał się z galerianką
eFakt
Ależ głupi ten Marcinkiewicz. I ktoś taki był premierem.